[Foto,Wideo] Święto Sąsiadów na Zamenhofa w Chyloni 28 maja 2010r.

Opublikowano: 31.05.2010,

28 maja w miejscu, w którym kilkadziesiąt lat temu zatrzymał się czas, wyrosły dmuchane zabawki i rozbrzmiewały dźwięki muzyki.

 

 

 

Od niemal dwóch lat mieszkańcy budynków przy ulicach Zamenhofa i Opata Hackiego spotykają się w osiedlowym klubie Apteka, gdzie są animowani przez jego pracowników do dzielenia się pomysłami na rewitalizację osiedla. Efektem tych spotkań jak do tej pory są działania środowiskowe: zajęcia w Mrowisku i Aptece oraz spotkania sąsiadów. Udało się też urządzić dwa place zabaw, a większe inwestycje planowane są przez pracownię projektową na rok 2012. W tworzeniu projektu pomagają aktywnie mieszkańcy, a na ostatnim spotkaniu konsultacyjnym rozmieszczenie przyszłych placów zabaw, boisk i parkingów naniósł na mapkę pan Andrzej.

Foto: Jacek Urban

Więcej zdjęć w Galerii:

Święto Sąsiadów na Zamenhofa w Chyloni 28 maja 2010r. Foto: Jacek Urban

Podczas festynu zorganizowanego w oparciu o środki unijne frekwencja była wysoka. Piotr Wołkowiński oszacował liczbę uczestników na 350.

Dzieci bawiły się świetnie, muzyka grała głośno, policja w pewnym momencie poszukiwała aż 2 zaginionych komórek, a miejscowi wielbiciele piwa utrzymywali przyzwoitą odległość od miejsca imprezy. Podczas swojej krótkiej wizyty udało mi się spotkać jednego radnego miasta, jedną radną dzielnicy i organizatorów z klubu Apteka w komplecie.

Ucho Gdynia Gazeta Świętojańska

Święto Sąsiadów na Zamenhofa w Chyloni 28 maja 2010r. .Jeśli masz kłopoty z „odpaleniem” filmu, wejdź tutaj


Udostępnij

Dodaj komentarz



Regulamin komentowania

Komentarze

  • JU (01.06.2010 r. 11.41)

    Ciekawe czy poprzednik wie co to jest i skąd się bierze patologia? A za festyn zapłaciła UE czyli my i UM czyli także my...przez co daliśmy radość mieszkańcom i zarobić tym, którzy obsługują takie imprezy;-)

  • zamen (31.05.2010 r. 17.46)

    czy ktoś wie ile nas kosztują te zabawy z patologia?

  • Marcin Horała (31.05.2010 r. 10.22)

    O widzę że się załapaliśmy z Agnieszką około 2 minuty.