Eko Alert w Gdyni: po debacie ekologicznej

Opublikowano: 26.03.2010,

Dlaczego na Pomorzu jest najwięcej zachorowań na raka? Co czeka Gdynię ? M.in.na te pytania miała odpowiedzieć debata.

22 marca w auli Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni odbyła się debata ekologiczna przygotowana przez stowarzyszenie Ekopark.

Ministerstwo Środowiska reprezentował zastępca Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Roman Jaworski. Obecny był także Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska Stanisław Czechura, jego poprzednik Zbigniew Bąkowski oraz radny powiatu wejherowskiego i przewodniczący komisji ochrony środowiska Ryszard Czarnecki, prezes zarządu Ekodoliny Sabina Kowalska, przewodniczący zarządu Komunalnego Związku Gmin "Dolina Redy i Chylonki" Tadeusz Wiśniewski i liczni mieszkańcy Gdyni. Niestety zabrakło zaproszonych przedstawicieli Urzędu Miasta Gdyni.

Na wstępie prezes stowarzyszenia Ekopark Jerzy Smyczyński przywitał uczestników spotkania, wyrażając nadzieję, że zapoczątkuje ono serię debat publicznych poświęconych problemom ekologicznym, gdyż tematyka ta jest zbyt szeroka, by wyczerpać ją za jednym razem.

Piotr Wyszomirski Gdynia Gazeta Świętojańska

Jerzy Smyczyński.Foto: Piotr Wyszomirski

- Jako kraj jesteśmy chyba w zakresie gospodarki odpadami najbardziej zapóźnieni w stosunku do rozwiniętych krajów Unii Europejskiej. Opóźnienia są znaczne, wieloletnie. Duży wysiłek samorządów związany z budową nowych składowisk odpadów, zamykaniem starych nie mógł do końca zakończyć się powodzeniem, dlatego że regulacje prawne, które w tej chwili w Polsce obowiązują okazały się chyba nie do końca trafione.
- Korzystając z faktu, że od 31 grudnia 2010 wchodzi nowa dyrektywa o odpadach, Polska musi przygotować się do nowego prawa unijnego. W związku z powyższym podjęto decyzję o rozpoczęciu prac nad tworzeniem nowego prawa odpadowego.

W tej chwili są opracowane założenia do ustawy, w których zostało przyjęte, że właścicielem odpadów komunalnych wytwarzanych przez nas wszystkich będzie gmina.

- Gmina bedzie pobierała od każdego obywatela podatek lub opłatę stałą w zależności od kosztów, które ponosi za unieszkodliwianie odpadów i ta opłata będzie niezależna od tego czy ktoś chce, czy nie chce. Będą to środki gromadzone na to, by w sposób właściwy prowadzić gospodarkę odpadami na terenie gminy.
- Ma to między innymi wyeliminować sprawę wywożenia śmieci do lasu, porzucania przy drogach, do cudzych śmietników to co wszyscy obserwujemy w Polsce - rozpoczął przedstawiciel ministerstwa.

Piotr Wyszomirski Gdynia Gazeta Świętojańska

Foto: Piotr Wyszomirski

Następnie padła seria pytań o problemy lokalne, na które gość nie był w stanie odpowiedzieć, ale wywołało to dyskusję na sali o patologiach występujących w okolicy, w której starli się mieszkańcy z reprezentantem KZG i jeszcze jedną osobą na sali, która najwyraźniej usiłowała zakłócić debatę.

- Jeżeli chodzi o sprawy mobbingu, sprawy lobbingu czy też presji środowiskowej, czy układów mafijnych itd. to za kilka miesięcy będziecie, wszyscy będziemy mieli szansę zagłosować na tych, którzy będą godni naszego zaufania i wykreślić pewne osoby, czy pewnych lobbystów, którzy próbują różnego rodzaju "lody kręcić" w samorządach. Myślę, że to nie jest taka powszechna sprawa korupcji czy nielegalnych działań w samorządzie, jednakże problem istnieje i wszyscy starają się z nim walczyć. Myślę, że my również jako obywatele tego państwa mamy obowiązek zagłosować w sposób właściwy, kiedy przychodzi na to pora - załagodził spór główny inspektor.

- Jeżeli natomiast chodzi o sprawy związane z planami zagospodarowania przestrzennego - przecież to jest kluczowy dokument, który jest wydawany. Jest aktem prawa miejscowego. Jeżeli mieszkańcy nie dopilnują tego to niestety będą te plany urabiać. Między innymi Ekodolina to jest sprawa...ja nie wiem kto tam był pierwszy, zresztą to nie jest istotne.
Zły plan, bo jeśli się z jednej strony dopuściło do tego, że powstaje zakład, który musi śmierdzieć to musi mieć jakiś promień ochrony dla siebie czy też zakazu budowy, a tam zgodzono się na jedno i drugie. Zmieszanie, przepraszam, gnojówki z wodą kolońską, daje, powiedzmy bukiet, ale chyba jednak niezbyt ciekawy. I dlatego mamy taki efekt - podsumował Jaworski.

Piotr Wyszomirski Gdynia Gazeta Świętojańska

Foto: Piotr Wyszomirski

- Dlatego jest ta debata, ale problem jest dużo szerszy. Jest takie pytanie: czy nowe osiedle Gdynia Zachód w odległłości 3 km od Ekodoliny może być budowane? Czy miasto powinno wyrazić zgodę na jego budowę? W tej chwili odczuwalność zakładu jest w promieniu 6 km jeśli chodzi o odory, a jeżeli chodzi o inne skażenie to jest nawet transgraniczne, bo pyły zawieszone z metalami ciężkimi wędrują dużo dalej, ale nie chcieliśmy o tym teraz rozmawiać tylko o strategii dotyczącej lokalizacji wysypisk.
- To nasze wysypisko tak nieszczęśliwie zostało zlokalizowane praktycznie teraz już w centrum Gdyni. Tu mamy mapkę Gdyni z kółkami, które obejmują Chwarzno, Wiczlino, Pustki Cisowskie, Cisowę, Chylonię, które leżą w promieniu 6 km, a nowe osiedle będzie budowane tuż pod napisem 3km. W związku z tym mamy pytanie jak zaczniemy budować kto był pierwszy czy Ekodolina, Gdynia Zachód czy w ogóle Gdynia i czy nie należałoby tu czegoś zmienić? - mówił prezes stowarzyszenia Ekopark.

Następnie Zbigniew Bąkowski opowiedział o czynnikach środowiskowych wpływających na to, że województwo pomorskie przoduje w statystykach chorób nowotworowych. Mówił o zwiększonej zachorowalności na nowotwory płuc, wątroby, dróg oddechowych, największej dynamice wzrostu zachorowalności na cukrzycę oraz ich przyczynach, które często są ukrywane przed mieszkańcami.

- Prowadziłem część takich debat w Gdańsku, które cieszyły się dość dużym powodzeniem. Takie debaty mają przybliżyć społeczeństwu przyczyny, gdyż taki wskaźnik zachorowalności powoduje, że dotyka to każdą rodzinę. Powinniśmy wszyscy przeciwdziałać i masowo zaprotestować przeciwko czemuś takiemu jak w Gdyni. Powstałe w latach 70-tych wysypisko w Łężycach udało się zamknąć 1999 roku, a skutecznie w 2002 z nadzieją, że w tym miejscu już nic takiego nie powstanie, a po 30 latach rekultywacji teren ten zostanie przywrócony do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego i najwyżej uzyska funkcję mieszkaniową. Pierwszego dnia po zamknięciu powstało obok nowe wysypisko tego samego typu, ale pod szyldem zakładu utylizacji odpadów co przez 8 lat obserwacji składowania tam odpadów poza nazwą z utylizacją nie ma nic wspólnego - uświadamiał były zastępca wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska.

Piotr Wyszomirski Gdynia Gazeta Świętojańska

Foto: Piotr Wyszomirski

Następnie prowadzący zaproponował ustalenie stanu początkowego i prezentację stowarzyszenia Ekopark. Wywołało to sprzeciw jednego uczestnika, który trochę pokrzyczał zarzucając organizatorom manipulację czym wywołał wzburzenie reszty i ostatecznie opuścił salę. Prezentacja okazała się ciekawa i świetnle obrazująca zgłaszane problemy. Przewodniczący KZG i prezes Ekodoliny próbowali jednak przerywać pokaz zarzucając fałszywość prezentowanych danych.

Zobaczyliśmy też zestawienie pierwotnego projektu zakładu ze zdjęciami i filmami pokazującymi stan obecny, wycieki do lasu, zanieczyszczenie potoków: Cisówki i Zagórskiej Strugi, drażniące śluzówki opary unoszące sie podczas bezwietrznych dni. Na wykresach można było zobaczyć przekroczenia dopuszczalnych stężeń niebezpiecznych pierwiastków (np. rtęci), związków chemicznych i dioksyn. Kolejnymi zarzutami były: brak sortowania, rozmywanie, osuwanie, brak przepuszczalności hałdy i gromadzenie na wysypisku także odpadów niebezpiecznych. Urzędnicy i radni twierdzą, że nic nie mogą z tym zrobić.

- Jednak jest pewien problem i chcemy znaleźć jakieś rozwiązanie, bo albo będziemy dalej brnęli w ślepy zaułek i budowali tam wielkie składowisko, które będzie zagrażało za parę lat bardzo dużemu obszarowi, albo w pewnym momencie się zastanowimy, które elementy mogą tam zostać, a które elementy należy stamtąd wyprowadzić. No bo niestety kilometry kwadratowe parku krajobrazowego, który miał być płucami Gdyni zostały zagazowane i w tej chwili przewietrzanie Gdyni, które kiedyś było najlepsze w Trójmieście teraz jest przewietrzaniem truciznami. Kiedyś ci ludzie pewnie się zorientują i ruszą tłumnie o wyjaśnienie tego precedensu. Dlaczego oni umierają w takiej ilości? - podsumował Smyczyński.

Piotr Wyszomirski Gdynia Gazeta Świętojańska

Foto: Piotr Wyszomirski

- Wtedy będzie już za późno - padło z sali.
- Od 17 lat mieszkam na osiedlu Zamek, wybudowanym przepięknym osiedlu przez firmę Hossa na Pustkach Cisowskich. I od kilku lat robi się tak, że nie można otworzyć okna, bo dolatują do mnie jakieś dziwnego rodzaju, delikatnie mówiąc "zapaszki". Jest fatalnie, jest coraz gorzej.
- Pierwszy raz jestem na takim mityngu, ale z tego co tu usłyszałem to jest jakaś kryminalna sprawa. Jak można na terenie Gdyni wśród Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego dostać zgodę na budowę takiej oczyszczalni brudów. Woda ma to do siebie, że nie płynie pod górę. Jak można było wydać pozwolenie na coś takiego? - pytał mieszkaniec.

- Byłbym bardzo zadowolony, gdybym zamiast możliwości oddania telewizora nie musiał odczuwać koszmarnych uciążliwości zapachowych wzdłuż obwodnicy.
- Mieszkańcy dzielnic takich jak Pustki Cisowskie czy Chylonia również odczuwają to w sposób, jaki uniemożliwia normalne życie w tym mieście. Chciałbym zwrócić uwagę na to, że te problemy wzrastają i presja społeczna będzie coraz większa, bo nie możemy pozwolić sobie na to by w taki sposób funkcjonować, dlatego że nie jest to zgodne z żadnymi standardami humanitarnymi - mówił gdynianin.

Jakby odpierając zarzuty przewodniczący KZG zaczął zapraszać na wycieczkę po zakładzie mówiąc, że zorganizuje transport i czeka na zgłoszenia do końca tygodnia. Spotkało się to z przypomnieniem, że wcześniej nie chciał nawet spotkać się ze zgłaszającymi problemy. Z sali padło jeszcze sporo słów krytyki pod adresem EkoDoliny, WIOŚ i ministerstwa. Cytowany był artykuł 74 Konstytucji RP "Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom. Ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych. Każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie środowiska. Władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska". Podobno media zachodnie też interesują się tematem. Zastępca głównego inspektora zapowiedział jeszcze walkę z szarą strefą i "kręceniem lodów" na ochronie środowiska oraz analizę i kontrolę składowiska.

Piotr Wyszomirski Gdynia Gazeta Świętojańska

Foto: Piotr Wyszomirski

Kilka lat temu zwiedzałem Eko-Dolinę i mimo odoru podziwiałem proces oczyszczania wody na zasadzie odwróconej osmozy, elektrociepłownię spalającą biogaz, mającą zasilać sąsiadujące osiedla i nieźle wyglądającą sortownię. W firmowej prezentacji czytałem, że " Porozumienie społeczne było jednym z ważniejszych warunków zgody na realizację inwestycji". Teraz usłyszałem, że wstępne założenia nie są realizowane, większość odpadów jest składowana bez sortowania, mają tam urosnąć wysokie hałdy śmieci i wywołuje to od lat ostre protesty społeczeństwa.

Debata zaniepokoiła mnie i już po zakończeniu zadałem pytanie prowadzącemu, czy zdrowy i bezpieczny jest aktywny wypoczynek z dziećmi na terenach leśnych przylegających do Chyloni i Cisowej, gdzie czasem powietrze nie pachnie lasem? Otrzymałem odpowiedź negatywną, co zaniepokoiło mnie jeszcze bardziej. Czy gdynianie powinni obawiać się wypoczynku pośród pięknych trójmiejskich lasów?

Mam nadzieję, że kolejne debaty rozwieją te obawy, a władze Gdyni podejdą do tematu poważnie i wezmą udział w spotkaniach. Marzą mi się też niezależne, wielopunktowe badania zanieczyszczeń środowiska, których wyniki zostaną upublicznione i rozpowszechnione zamiast bajki o ekologicznej dolinie, która w rzeczywistości jest wysypiskiem na wzgórzu...

Więcej informacji można znaleźć na stronie http://www.ekopark.org.pl

Piotr Wyszomirski Gdynia Gazeta Świętojańska

Foto: Piotr Wyszomirski

Piotr Wyszomirski Gdynia Gazeta Świętojańska

Foto: Piotr Wyszomirski

Piotr Wyszomirski Gdynia Gazeta Świętojańska

Foto: Piotr Wyszomirski


Udostępnij

Dodaj komentarz



Regulamin komentowania

Komentarze

  • gdynianka (05.04.2010 r. 8.53)

    My gdynianie jesteśmy chyba zaślepieni swoim ego!Nie dostrzegamy nawet że jesteśmy zamknięci szczelnym kokonem trujących przedsięwzięć, otwórzy oczy obudźmy się i zacznijmy działać!!!!!!!!!!!!

  • maniak (05.04.2010 r. 8.48)

    Z uporem maniaka zastanawiam się dlaczego taki monopolista jak eko-dolina reklamuje się!!!

  • blokers (04.04.2010 r. 19.37)

    ludzie!Obudzicie się! Eko-dolina nas truje !!!!

  • ewcia (04.04.2010 r. 19.34)

    W artykule jest mowa o porozumieniu społecznym, na którym bazuje p.Kowalska do dzisiaj.Szkoda że nie pochwali się w jaki sposób przekonuje swoich pracowników aby żyli dalej w smrodzie i brudzie.A no zaczynając od podpisywania lojalki przy przyjmowaniu do pracy poprzez zastraszanie że ekolodzy chcą im odebrać pracę do podrzerowywania pożyczek,a kończąc na rozpijaniu tych głupich i nieświadomych ludzi na tzw. imprezach integracyjnych za pieniądze z tzw.porozumienia.Szkoda że te pieniądze nie trafią na leczenie onkologiczne dla pracowników ze sortowni na marginesie byłych szperaczy śmietnikowych.To że oni świadomie żyją w tym syfie,zakrapiając przy tym ostro robaka,to jeszcze zrozumiem ale dlaczego ta reszta czyli Gdynianie,Rumianie są truci nieświadomie?????????

  • ixkińska (04.04.2010 r. 19.14)

    Śmietnik w parku to wstyd i hańba dla włodarzy gminy,miasta,województwa i kraju.To precedens na skalę świata.

  • Canada - Jest z wami (04.04.2010 r. 3.57)

    Obrońcy Parku walczą z tak przeważającymi i brutalnymi siłami, że nieodparcie nasuwają mi się porównania z obroną Jasnej Góry i Westerplatte. Obie bitwy były sygnałem do obudzenia i mobilizacji społeczeństwa - może i tym razem historia się powtórzy. Być może również takie przypadki miał na myśli Jan Paweł II kiedy mówił: "Każdy znajduje ... jakieś swoje "Westerplatte". Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można "zdezerterować". Wreszcie - jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba "utrzymać" i "obronić", tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić - dla siebie i dla innych."

  • RMF FM (01.04.2010 r. 19.18)

    Jest taki fajny dowcip, który tu pasuje. "Za komuny psy szczekały na karawanę a karawana w ciszy dumnie szła dalej. Teraz psy szczekają na karawanę a karawana się odszczekuje"

  • Do: alighieri (01.04.2010 r. 19.10)

    Albo park albo śmietnisko!!! Jedno z drugim nie może iść w parze, a kto tak sądzi, moim zdaniem jest nienormalny. Wyobraź sobie, że leżysz na plaży a tu nagle obok ciebie na plażę beczkowóz wylewa śmierdzące ścieki. Ale ma na to wszelkie pozwolenia, działa zgodnie z prawem. W pewnym momencie widzisz, że to jakieś chore prawo i tak nie może być. Ale nic nie możesz zrobić bo prawo to prawo. Cieszysz się z tego czy jesteś wk... i masz zamiar zrobić z tym porządek? Na zachodzie byłoby to nie do pomyślenia a urzędnicy którzy przez pomyłkę na to pozwolili, spaliliby się ze wstydu i podali do dymisji. Tylko u nas takie chamstwo. Niech się dzieje co chce aby tylko utrzymać stołek.

  • Do: alighieri (01.04.2010 r. 18.54)

    Pasuje ci wysypisko w parku krajobrazowym? Bo mi nie!

  • alighieri (01.04.2010 r. 8.47)

    Trochę na wyrost są daleko idące przypuszczenia jakoby Eko Dolina miała bardzo bliską zależność z poziomem zachorowań na nowotwory. Uważam, że tego typu przypuszczenia są "produkowane bezpodstawnie" przez osoby pragnące propagować anty-wysypiskową kampanię skierowaną przeciw EkoDolinie. Chciałbym tylko zauważyć, że w przypadku takiej zależności statystyki zachorowań na nowotwory w zależności od miejsc składowania odpadów były by oczywiste (w takim wypadku sami pracownicy takich miejsc powinni czuć się zagrożeni). Nie jestem zwolennikiem EkoDoliny, jestem zwolennikiem racjonalnego myślenia oraz przeciwnikiem manipulacji tłumu.

  • Świat wg Prezydenta (31.03.2010 r. 12.43.03)

    Czytajcie Afera "Ratusz" i wywiad z Panem Prezydentem teraz się wszystko zmieni - koniec ekotyranii.

  • Świat wg Eko Doliny (31.03.2010 r. 12.00.54)

    Firma "bliska środowisku" bo z bliska go truje. "Otulina" to parkowy śmietnik. "Cel publiczny" to śmietnisko w parku i zagrożenie chorobami całej aglomeracji. Takich bzdur jednak za komuny nie było. Za komuny ten śmietnik był nielegalny i wszyscy się go wstydzili. Teraz Śmietnik nagle stał się legalny i stał się ołtarzykiem na którym leży gruba kasa i od czasu do czasu coś z niej kapnie dlatego wszyscy się nim chwalą i do niego modlą. No może nie wszyscy są też normalni, którzy widzą ten absurd.

  • Komuna (31.03.2010 r. 11.01.35)

    Za komuny towarzysze pełni pychy też wzajemnie co chwilę się nagradzali, odznaczali i chwalili się zasługami. A tak naprawdę rujnowali kraj. Eko Dolina jest właśnie taką komuną. Komuna wydawała się nie do ruszenia ale w końcu szlag ją strzelił. Tak samo będzie z Eko Doliną

  • do: jak tak można (31.03.2010 r. 10.54.07)

    Jak dla ciebie Eko Dolina jest przyjazna środowisku to zamieszkaj zamieszkaj w Łężycach, ponoć są jeszcze tanie działki

  • do: jak tak można (31.03.2010 r. 10.47.12)

    To jest nadczłowiek.

  • Minister (31.03.2010 r. 10.44.53)

    Jak w piosence Kazika. Pani Sabino niech Pani się nie boi, tutaj pół ministerstwa murem za Panią stoi

  • Eko nagroda (31.03.2010 r. 10.40.46)

    Nie wiedziałem, że za gromadzenie śmieci w parku można otrzymać jaki pucharek w Warszawie. To ja też bym chciał. Od jutra zaczynam wywozić śmieci do lasu a jak się uzbiera większa górka to cisnę do Wawy po nagrodę. Może jakiś grosz wpadnie...

  • do : jak tak można (31.03.2010 r. 10.35.41)

    Czy ja też jestem "głupim skołowanym ludem" Kim ty jesteś ?

  • Maciek (31.03.2010 r. 10.34.59)

    Otulina - wydzielony obszar ochronny wokół chronionego przyrodniczo terenu (zazwyczaj parków narodowych i krajobrazowych), zabezpieczający go przed zagrożeniami zewnętrznymi wynikającego z działalności człowieka (definicja z ustawy o ochronie przyrody z 16.04.2004r (Dz. U. z 2004r Nr 92 poz 880). Otulina nie jest w rozumieniu art.5 ust. 14 ustawy, formą ochrony przyrody, lecz obszarem na którym działalność człowieka nie może negatywnie oddziaływać na przyrodę obszaru chronionego

  • Tadeusz (31.03.2010 r. 10.31.29)

    Jak czytam te komentarze zwolenników Eko Doliny to przypomina mi się film Miś. Tam był taki trener Jarząbek co wychwalał swojego prezesa Ochuckiego Rysia, który klub miał w d... i tylko kręcił lody. Tak samo się zachowujecie. Łubu dubu, łubu dubu niech żyje nam prezes naszego..... śmietniska - Sabina Kowalska. Ha ha ha.

  • do: jak tak można (31.03.2010 r. 8.25.04)

    "Głupi, skołowany lud"!? Za kogo ty się uważasz człowieku? Nie poprzewracało ci się przypadkiem w głowie?

  • do jak tak można (31.03.2010 r. 8.20.09)

    U nas nie ma niezależnych służb człowieku! Za to jest korupcja rodem z Bangladeszu! Państwo kolesi i oszustów! A do tego kto i za ile kupił działkę nic ci do tego. Ja ci w portfel nie zaglądam i nie rozliczam co i za ile kupujesz. Bezczelność.

  • Krzysiek (31.03.2010 r. 8.13.47)

    Patrzcie jak to niektórym nie pasuje, że człowiek ma własne zdanie. Najlepiej się rządzi ciemną masą prawda?

  • Krzysiek (31.03.2010 r. 8.03.58)

    Panie Jacku to wspaniały artykuł! Walczyć z zakłamaniem i obłudą! Pani Kowalskiej pieniądze przesłoniły cały świat. Nie liczy się środowisko i ludzie. Aby tylko jak najszybciej się nachapać a za parę lat zniknąć bez ponoszenia odpowiedzialności. Gratuluję z całego serca Panie Jacku.

  • Polo (30.03.2010 r. 21.48.37)

    Te nagrody to już poprawna politycznie tradycja. Jeśli dali kasę na inwestycje to muszą to teraz nagradzać. Tu nic już dziwne nie jest.

  • nagroda dla ekośmiet (30.03.2010 r. 20.56.10)

    Eodolina dostała nagrodę jako firma bliska środowisku i odebrała to pani prezes w Warszawie, ma tupet i zero wstydu. A jakiemu środowisku jest ona bliska to sobie można wyobrazić. Koledzy dali jej tę nagrodę żeby mamić dalej świat, ciekawe kto jeszcze jest w to umoczony.

  • Rewelka ma rację (30.03.2010 r. 20.14.14)

    Filmik Minister contra Minister powinien dostać Eko Oskara. Jak było można takiej firmie dać jakiekolwiek wyróżnienie ekologiczne? Może "Jak tak można" odpowie?

  • JU (30.03.2010 r. 16.19.58)

    Eee tam, chodzi tylko o uczciwą debatę publiczna, która jest podstawą społeczeństwa obywatelskiego.

  • jak tak można? (30.03.2010 r. 15.59.00)

    Mój Panie widzę, że chcesz stworzyć wojnę światów, a może ekoteroryzm? Widzisz człowieku są służby niezależne ekologiczne i one decydują jeśli podważasz ich wiarygodnosć i masz takie orzeczenie sądowe lub prokuratorskie to przestaw. A nie ble, ble, ble. A głupi skołowany lud to wszystko kupi a jeszcze inni mają w tym interes, bo za friko kupili siedliska a teraz im się marzą williska.

  • JU@jak tak można (30.03.2010 r. 15.43.49)

    Może gdyby pan/pani był/była na debacie to byłoby to jasne. Artykuł jest tylko relacją z debaty, w której uczestniczyli miedzy innymi fachowcy od ochrony srodowiska. Wiekszość z nich przekonywała, że nie jest bezpiecznie ani zdrowo w promieniu co najmniej 6 km od Łeżyc. zaniepokoiło mnie to ale oczekuję, że druga strona użyje równie sugestywnych argumentów i prezentacji, żeby gdynianie nie musieli się obawiać, że ich środowisko jest zanieczyszczane i występuje zagrożenie dla zdrowia ich rodzin. Żeby rozwiać obawy odnosnie szkodliwości trzeba przeprowadzić niezależne i szeroko zakrojone badania, których wyniki należy przedstawić jak najszybciej podczas kolejnej debaty. Reklamy i zaklinanie rzeczywistości, że wysypisko na wzgórzu jest ekologiczną doliną na niektórych nie działają ;-)

  • jak tak można (30.03.2010 r. 15.23.51)

    Panie Jacku jak można tak mieszać ludziom w głowach robi Pan katastrofalny artykuł, gdy tymczasem czytam "Eko Dolina przyjazna środowisku" nagrodzona i wystawiana jako najlepszy przykład. „gdynia.naszemiasto.pl/artykul eko-dolina-przyjazna-srodowisku”. Widać ten pański artykuł, Pan jak całe to śmieszne stowarzyszenie, które Pan reprezentujesz warte POlitowania. Mogę tylko pogratulować Władzą Gdyni, że nie przyszli na to POżałowania godne spotkanie. Wstyd i hańba, że tacy mieszacze i mąciciele w Gdyni mieszkają. Gratulacje także dla nagrodzonej Ekodoliny!!.

  • http://gdynia.naszem (30.03.2010 r. 15.17.29)

    "Eko Dolina przyjazna środowisku" - najwyżej oceniona, nagrodzona i wszystko jasne. Dalej to tyko Wasz szum polityczno-medialny

  • Antonina (30.03.2010 r. 15.09.49)

    Nauczono nas, że nie wolno mieć innego zdania niż … jedynie słuszne…, że należy milczeć w pokorze…. Ale ludzie obudźcie się! Chcemy żyć przyzwoicie i mamy do tego prawo! Niech śmieci z Pucka zostaną pod Puckiem a z Władysławowa pod Władysławowem! Albo zaprośmy urzędników odpowiedzialnych za takie decyzje na 2 tygodnie „na wczasy„ do Łężyc! Pooddychać !.. To jak ?

  • John Rewelka (30.03.2010 r. 14.53.27)

    Sorki tytuł siś skrócil nie zmojej winy trzeba wpisać cały czyli Minister contra Minister

  • Minister contra Mini (30.03.2010 r. 14.49.28)

    Wejdzcie na youtube.com i wpiszczie w wyszukiwarkę tytuł postu - boki zrywać, musicie to zobaczyć i przesłać znajomym. John Rewelka

  • Krzysiek (30.03.2010 r. 14.46.37)

    Ja osobiście uważam, że Kowalska powinna mieszkać w Łężycach do końca życia i wąchać te smrody. Może się pokusi o domek tutaj. Ładne okolice. Dużo ładniej niż w Wejherowie gdzie mieszka

  • Do Kowalskiej (30.03.2010 r. 14.41.59)

    Pani Prezes nie martwi się o pracę dla mieszkańców Łężyc, raczej o swoją się martwi

  • Maciek (30.03.2010 r. 14.33.25)

    Urzędnicy wpadli na genialny pomysł żeby się nikt nie czepiał i wyznaczyli wokół wysypiska otulinę - obszar na którym działalność człowieka nie może negatywnie oddziaływać na przyrodę obszaru chronionego. Niezła parodia co ludzie?

  • Maciek (30.03.2010 r. 14.25.54)

    Otulina - wydzielony obszar ochronny wokół chronionego przyrodniczo terenu (zazwyczaj parków narodowych i krajobrazowych), zabezpieczający go przed zagrożeniami zewnętrznymi wynikającego z działalności człowieka (definicja z ustawy o ochronie przyrody z 16.04.2004r (Dz. U. z 2004r Nr 92 poz 880). Otulina nie jest w rozumieniu art.5 ust. 14 ustawy, formą ochrony przyrody, lecz obszarem na którym działalność człowieka nie może negatywnie oddziaływać na przyrodę obszaru chronionego.

  • Kinga (30.03.2010 r. 14.06.43)

    Dziesiątki lat komunizmu sprawiły że nasz kraj jest nadal "chory". Tak naprawdę nie wiele się zmieniła mentalność włodarzy. Liczą się układy, powiązania, znajomości i interesy. Zwykły człowiek się nie liczy. A przecież dobro obywatela powinno być na I miejscu, po to są urzędnicy żeby nam pomagać a nie utrudniać życie. Arogancja i opieszałość od samej góry aż po najniższe szczeble władzy. Ryba psuje się od głowy. A skoro Ministerstwo Środowiska zaciekle broni śmietniska w parku krajobrazowym to resztę dopowiedzcie sobie sami...

  • Robert (30.03.2010 r. 13.55.55)

    Do dzieła!!! Z partyjnym pozdrowieniem towarzysze!!!

  • Robert (30.03.2010 r. 13.54.05)

    Kurde jeszcze ten las tutaj nie wiadomo po co wyrósł kiedyś. Tylko przeszkadza. Mam pomysł dla ministerstwa!!! Wprowadźcie w życie specjalne rozporządzenie towarzysze! Tutejsze lasy wyciąć! Drewno przeznaczyć na meble i do kominków! Grunty po lesie wyznaczyć pod rozbudowę śmietniska! Bo śmieci coraz więcej! Czyż nie genialny plan!? Kurcze chyba nadaję się na ministra...

  • Robert (30.03.2010 r. 13.45.55)

    Oj tam. Czepiacie się. Las nie las ale blisko i wygodnie. Pani Prezes też ma blisko do pracy.

  • Olga (30.03.2010 r. 12.36.31)

    Jestem w stanie wybaczyć pracownikom Ekodoliny ich jad i zacietrzewienie - choć do pracy dojeżdzać też można - robi to masa ludzi. Oni są nieświadomi , zmanipulowani i bronią tylko swojej posady - nie myślą nawet o własnym życiu w zdrowiu i przyzwoitych warunkach. Szkoda mi ich.

  • na wyobraźnię (30.03.2010 r. 12.23.02)

    Wszyscy zapominają, że to co jest teraz na wysypisku to dopiero początek . Jak zamkną małe wysypiska to przywiozą wszystkie śmieci z Pucka, Helu, Władysławowa Gdynianom pod nos ....NOOO bo przecież gdzies trzeba je składać ! Faktycznie gratuluję Pani Prezs poczucia humoru i bezwzględności !

  • Świat wg Eko Doliny. (30.03.2010 r. 12.20.35)

    Skoro Minister Środowiska walczy z nielegalnym wywożeniem śmieci do lasów to wniosek jest prosty - trzeba zagrać ministrowi na nosie i takie wywożenie zalegalizować. W tym celu w każdym lesie trzeba wybrać odpowiednie polany i po nazywać je otulinami tego lasu - wówczas będzie można na te polanki wywozić śmieci. Jak twierdzi Prezes Kowalska: Rozwiązanie jest proste, a jednocześnie bardzo elastyczne. Jeden sukces już jest w Łężycach wystarczy go powielić i dać sobie spokój z sortowaniem.

  • Kowalska (30.03.2010 r. 11.25.04)

    Zapraszam do Łężyc na spacer po ul. Wierzbowej albo Wiązowej. Zobaczycie Państwo jak ogromna góra śmieci uzbierała się w centrum TPK i ciągle rośnie. Można by z powodzeniem zrobić tutaj zimą spory stok narciarski.

  • kowalska (30.03.2010 r. 11.18.02)

    Coś tam znowu Pani Prezes napisała, że działkowicze walczą z Eko Doliną próbując załatwiać swoje interesy. Jeżeli Pani uważa, że ktoś kto kupił działkę przy Pani śmierdzącej górze śmieci zrobił dobry interes to gratuluję poczucia humoru. Śmietnisko nie truje tylko kilku działkowiczów ale całą Gdynię i nie tylko. A o pracę dla kilkudziesięciu mieszkańców Łężyc niech się Pani nie martwi. Sama rekultywacja tego co tam Pani uzbierała potrwa ze 20 lat.

  • Jerzy (30.03.2010 r. 11.01.40)

    Drodzy Państwo. Te wszystkie drogie instalacje na co dzień nie są w ogóle używane a śmieci lądują po prostu na hałdzie. Tak jest szybciej i taniej. Pozdrawiam.

  • Feliks (30.03.2010 r. 10.50.05)

    W chybiony projekt jakim jest wysypisko w centrum TPK wpompowano ogromne pieniądze i nikt teraz nie przyzna się do fatalnego błędu.

  • Franciszek (30.03.2010 r. 10.46.57)

    Zastanawiający jest fakt, że prezydent Gdyni przymyka na to oko. A przecież to Gdynia najbardziej cierpi z powodu wysypiska a nie Gmina Wejherowo, która ma największe udziały i dochody z Eko Doliny. Może Pan Szczurek obudzi się jak turyści przestaną przyjeżdżać i zasilać miejską kasę.

  • Minister (30.03.2010 r. 9.26.28)

    Jeżeli minister och. środ. jest taki jak mówił to powinien zacząć porządki od swojego gabinetu to wyleci kilku zaufanych ludzi wysypiska.

  • do ecce homo (30.03.2010 r. 9.04.00)

    Łatwo usiąść i poklikać na klawiaturce. Podziałać faktycznie na rzecz ochrony przyrody i ludzi trudniej. Ciąganie się po sądach i użeranie z urzędnikami takie miłe już nie jest

  • do z gdyni (30.03.2010 r. 8.54.55)

    Święta racja. Tylko chodzi o to że pewne komentarze są tu pisane przez ludzi z eko doliny - manipulacja. Chodzi o to żeby stowarzyszenie walczące z trującym wysypiskiem przedstawić jako bandę oszołomów i rozmydlić faktyczny problem. pozdrawiam

  • do ecce homo (30.03.2010 r. 8.48.36)

    Pan Smyczyński nie jest od wytyczania terenów pod wysypiska. Działa charytatywnie na rzecz ochrony środowiska. Nic z tego nie ma poza straconym czasem i zjedzonymi nerwami na przepychankach z tumanowatymi urzędnikami trującymi środowisko. Od wytyczania są urzędnicy ochrony środowiska, którzy za ochronę przyrody biorą ciężkie pieniądze i nic nie robią Panie homo.

  • z gdyni (30.03.2010 r. 8.46.50)

    Dlaczego problem przedstawia się jako walkę wysypiska i stowarzyszenia. Nie interesują mnie władze ekodoliny, nie interesuje mnie żadne stowarzyszenie. Nie chcę tylko by to śmietnisko było rozbudowywane zwiększając swe negatywne oddziaływania na coraz większy obszar Gdyni.

  • jeszcze zdrowy (30.03.2010 r. 8.43.16)

    a zastanawialiście się dlaczego Gdynia zajmuje I miejsce w Polsce pod względem zachorowalności na raka? Samo z siebie się nie bierze.... Więc jak ktoś widzi tu problem z inną lokalizacją śmietniska to niech się popuka w głowę. Życzę wszystkim zdrowia.

  • obcy (30.03.2010 r. 8.12.38)

    Czytam wpisy i nie mogę uwierzyć. Zwykłe wysypisko śmieci w parku a tu chyba z tej ekodoliny, wytykają jakieś działki. To muszą być ludzie bez skrupułów, każdy walczy o miejsce pracy ale to co wyprawiają ci ludzie jest chore. Garska ludzi bo im tak dobrze chce zatruć 400 tyś mieszkańców Gdyni - Skandal.

  • do: ecco homo (30.03.2010 r. 8.02.40)

    Zapewne gdziekolwiek byle by z dala od prezesa działek w Łężycach ^_-

  • ad ecce homo (29.03.2010 r. 23.36.02)

    Autorytety autorytetów niżej prezentowane zapewne znają odpowiedż. To oni pociągają za sznurki. Prezes śmietniska tylko realizuje ich wytyczne. Uwazam ,że nie należy jej potępiać. Ciekawe, czy każdy z nas na jej miejscu nie robiłby tego samego? ot taka nasza ułomna ludzka natura.

  • ecce homo (29.03.2010 r. 22.04.59)

    A ZATEM GDZIE PRZENIEŚĆ SKŁADOWISKO ODPADÓW PANIE PREZESIE EKOPARKU SMYCZYŃSKI?

  • Mirek (29.03.2010 r. 14.11.49)

    Piękna i czysta Eko Dolina... Szlachetna, dobra - minusów nima... Obsłużyc codziennie 400tys. mieszkańców ma, Pani Sabina osobiście o to dba, nie bacząc na trudy, zmęczenie, że pot leci, trzeba od wszystkich odebrać śmieci, dba o przyrodę, o środowisko, jak milo, aż dziwnie, a wszystko to robi prawie... charytatywnie, takich ludzi więcej nam trzeba, co tak sumiennie będą pracować, a środowisko raczy nam podziękować...

  • Do Pani Sabiny Kowal (29.03.2010 r. 13.45.23)

    Szanowna Pani Prezes. Czy może zastanawiała się Pani co zrobić aby ludzie sortowali śmieci. Co zrobić aby znacznie zwiększyć odzysk materiałów, które w tej chwili lądują na hałdzie, jak to wszystko usprawnić. Tylko proszę nie pisać tych niedorzeczności o rozbudowie wysypiska i nowych inwestycjach poprawiających przepustowość i odzysk śmieci. Chodzi o to jak zrobić to z drugiej strony. Może występowała Pani kiedyś z jakimś konkretnym projektem, pomysłem nowatorskim opracowanym przez zarząd spółki dającym nowe spojrzenie na odzysk materiałów? Czy jest Pani nastawiona tylko i wyłącznie na odbiór śmieci? Na pewno zależny Pani na czystym środowisku i zdrowiu ludzi, prawda???

  • jbh (29.03.2010 r. 13.40.25)

    Zastanawia też sposób procedowania władz gminy Wejherowo. Szkoda tylko że procedury odwoławcze trwają długo i o tym że zezwalając na rozbudowę tego śmietniska władze gminy gwałcą procedury prawne , sąd orzeknie wtedy, gdy śmietnisko urośnie zatruwając nas gdynian coraz bardziej.

  • kjhv (29.03.2010 r. 13.35.47)

    Bo tak to działa , bo my chcemy dobrze, ale nam jacyś nawiedzeni, ekologowie, oszołomy przeszkadzają. A następcy potwierdzą że nie trzeba było ale skoro już zrobiono...

  • Eko Dolina (29.03.2010 r. 13.20.59)

    Jak znam życie to za katastrofę ekologiczną, która wydarzy się za kilka, góra kilkanaście lat żaden urzędnik nie poniesie najmniejszej odpowiedzialności, bo jak zacznie się coś dziać to wszyscy prysną włącznie z Panią Prezes Sabinką Kowalską. Na ich miejsca przyjdą inni ale stwierdzą, że to nie oni tylko poprzednicy do tego doprowadzili. I tak to się skończy. Takie mamy prawo polskie. Gdyby było inaczej, 100 razy by się zastanowili nad decyzją o lokalizacji Ekośmietniska. A Pani Kowalska będąc na emeryturze nieraz miło wspomni jak robiła wszystkich urzędników w balona i jeszcze za to porządna pensyjka była.

  • mieszkaniec pustek c (29.03.2010 r. 13.02.37)

    Przecież stowarzyszenie gromadzi i współtworzy coraz większy i `znaczniejszy` ruch oporu przeciwko śmietnisku trującemu Gdynię. Ten roznący opór zablokuje dalszę rozbudowę a winien będzie kto? Ekopark!

  • mieszkaniec pustek c (29.03.2010 r. 12.59.54)

    Skąd taka złość przeciwko stowarzyszeniu ekopark? Jeśli mają swoje interesy to niech je realizują - ich prawo. Nie trują innych jak wysypisko śmieci w Łężycach. Problemem jest faktyczny rozmiar zatruwania okolicy. Czytając część postów niewątpliwie pochodzących od obrońców ekodoliny zastanawiać się można czemu tak bardzo wojują ze stowarzyszeniem.

  • Skala zakłamania (29.03.2010 r. 12.57.05)

    Szanowny panie Tomaszu tak trzymać. Jest tylko jedno ale. Informacja o zwrocie do unii 120 mln złotych rozsiewana jest przez zarząd Eko Doliny bo w jego mniemaniu dobrze straszy społeczeństwo. Prawda jest zupełnie inna. Na budowę kwatery składowej Unia nie dała ani jednej złotówki bo by się ze wstydu spaliła gdyby to wyszło na jaw. Unia dołożyła się jedynie do budowy instalacji typu sortownia surowców, segment demontażu sprzętu ADG itp. a przecież przeciw temu nikt nie protestuje. Wszyscy są za sortowaniem odpadów. Na stronie Ekopark w zakładce Układ - Alternatywy wyczytałem, że kilka lat temu padła propozycja: "Alternatywny biznesplan dla ZUO, naszym zdaniem powinien zakładać zakończenie zasypki nowo budowanej kwatery na poziomie istniejącego terenu co potrwa jeszcze kilka lat, w tym czasie należy: 1. znaleźć nową korzystniejszą lokalizację zakładu i tam przenieść dalszą jego budowę, 2. odzyskać zainwestowane dotychczas środki, po przez: a. sprzedaż budowanych hal produkcyjnych np.: na cele handlowe b. parcelację i sprzedaż posiadanych przez ZUO gruntów budowlanych, co z nawiązką powinno pokryć koszty rekultywacji i znalezienia nowej lokalizacji wysypiska, Istnieją również pomysły aby drugą część nowobudowanej kwatery składowej zaadaptować na baseny kąpielowe, tory kajakowe, lodowiska i ośrodek bojerowy służący mieszkańcom trójmiasta."

  • Ekopark - MISJA (29.03.2010 r. 12.29.00)

    Tworzymy stowarzyszenie niezależnych ludzi dobrej woli chcących chronić tradycję, zdrowie i przyrodę, rozwijać demokrację w której słabszy jest chroniony przez większość. Sprzeciwiamy się absurdom i działaniom, które godzą w zdrowy rozsądek, zdrowie obywateli, dewastują krajobraz i przyrodę. Działamy na rzecz zrównoważonego i bezpiecznego rozwoju regionów oraz budowy światłego społeczeństwa obywatelskiego, ujawniamy trudno dostępne informacje, które również innym umożliwią obronę i skuteczne obywatelskie działanie. Będziemy się cieszyć, jeśli przy tym dostarczymy Wam nieco radości. Cytat ze strony ekopark.org.pl

  • KRS 0000020978 (29.03.2010 r. 12.09.42)

    Info nie tylko dla Sceptyka. Ekologiczne Stowarzyszenie Przyjaciół Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego jest organizacją całkowicie niezależną - finansowaną ze składek członków. posiada status Organizacja Pożytku Publicznego. Obecnie wokół stowarzyszenia tworzy się coraz szerszy aplityczny ruch obywatelski osób zainteresowanych autentyczną, a nie pozorowaną ochroną przyrody i zdrowia ludzi. Zapraszamy wszystkich, również Szanownego Pana Sceptyka do udziału w tym ruchu oraz udzielenia mu wsparcia finansowego. Nr konta i inne niezbedne informacje znajdziecie Państwo w zakładce Kontakt na stronie ekopark.org.pl

  • tomasz (29.03.2010 r. 11.09.52)

    Szanowni Państwo. Nie chodzi o to żeby się tu nawzajem obrażać, pisać kto robi na tej sprawie interesy i ile zarabia. Ja nikomu nie żałuję. Mieszkam na Witominie i brzydkie zapachy mnie nie dosięgają. Natomiast wiem jedno. Przeczytałem, że Eko Dolina jest w stanie posortowac tylko kilka procent przywożonych odpadów. Reszta idzie na hałdę. Ludzie nie sortują śmieci. Teraz wyobraźcie sobie Państwo co jest na tej hałdzie. Akumulatory, baterie, leki, plastiki, odpady z gumy takie jak opony i wiele innych niezdrowych materiałów. Wszystko to zmieszane razem powoli się rozkłada. Na dole hałdy panuje temperatura ok. 80 stopni C. Wszystko się gotuje. I to jest najgorsze. Zatruwanie środowiska a co za tym idzie, również ludzi. Tu jest problem a nie zarobki czyjeś czy interesy. Interesy można robić tylko, że z głową i tak żeby nie cierpieli na tym inni ludzie. Sam pomysł usytuowania wysypiska to już jest katastrofa. Wysypisko ciągle się rozrasta więc za parę lat odczujemy to wszyscy. Ale wtedy będzie już za późno. Urzędnicy wszystkich szczebli odpowiedzialni za ochronę przyrody zaciekle bronią wysypiska ponieważ w razie jego zamknięcia do UE trzeba będzie zwrócic grube miliony euro i tu jest pies pogrzebany. Także nie liczmy na to, że ktoś się przyzna do błędu bo natychmiast zostałby "zgnieciony" przez system. Pozdrawiam wszystkich.

  • radioaktywne (29.03.2010 r. 10.19.45)

    Czy ktoś badał to wysypisko pod względem radioaktywności. Słyszałam że ludzie z okolicznych wsi zwożą do ekodoliny swoje azbestowe dachy. A może złożono tam nie legalnie jakieś beczki z odpadami. Zawsze najciemniej jest pod latarnią

  • ech ludzie (29.03.2010 r. 9.22.44)

    wszędzie wietrzycie spisek

  • sceptyk (29.03.2010 r. 9.08.15)

    Panie Rick , chciałbym tylko poznać wszystkie strony całej sprawy np. kto finansuje organizację EKOPARK.Jestem , oczywiście przeciwko skażeniu środowiska ale nie chciałbym być wmanewrowany w jakieś rozgrywki....

  • Greenpace (29.03.2010 r. 8.32.44)

    Przebadanie tego zakładu i terenu jaki skaża to konieczność. Greenpace nie jest niezależny, a poza tym mieli konferencję w zeszłym roku ze Szczurkiem . A to za jego przyzwoleniem postawiono tę truciznę koło naszych osiedli. Prezes wysypiska ma na Gdańskich uczelniach dobrych znajomych dlatego tak łatwo jej to wszystko przychodzi.

  • świetny pomysł (29.03.2010 r. 8.02.56)

    ja też jestem za, pod warunkiem ze bedzie ja wykonywac niezalezna organizacja np. Greenpeace

  • jestem za (28.03.2010 r. 23.48.18)

    jestem za rzeczowa analiza wplywu ekodoliny na mieszkancow gdyni

  • Rick (28.03.2010 r. 23.07.29)

    komu potrzebne prezentacje personalne i idąca za tym wątpliwa reklama, odnoszę wrażenie że szefostwu zasłużonej dla środowiska firmy! W ten sposób unika się odniesienia do istoty temetu. Ignorant określa siebie mianem sceptyka,i nie bacząc na ryzyko zachorowania i zgonu woli parać się analizą biografi, a nie dąży do próby ustalenia np. poziomów skażeń. Gratuluję zdrowia, ale radzę o nie zadbać! Proponuję profilaktykę zamiast leczenia. Ale z taką zawartością chemii w środowisku chemioterapia z pewnością przegra. Chętnie poznam zawartość innych trucizn w pobliżu doliny. Jakie swystępują skażenia i jaki mają zasięg. Rozumiem że zaprezentowane w komentarzach osoby są znacznie lepiej uposażone i na kosztowne leczenie mogą sobie pozwolić w przeciwieństwie do reszty społeczeństwa. Nie dajmy się zwieść tematom zastępczym!

  • sceptyk (28.03.2010 r. 20.23.58)

    A może , ktoś zna życiorysy właścicieli Łężyc poczynając od ich działalności polityczno-gospodarczej w czasach minionych?

  • kl (28.03.2010 r. 16.45.02)

    Chyba pani prezes się odezwała z tą swoją śpiewką o 400 tyś mieszkańców których trzeba obsłużyć. Obsłużyć trzeba, ale nie śmiercią. Osoba która podjęła decyzję o lokalizacji nie patrzyła w przyszłość, bo miasta się rozrastają. Pewnie to pani prezes będąca kierownikiem na poprzednim nielegalnym wysypisku podsunęła ten pomysł swoim kolego po śmieciach. Szantażuje swoich pracowników zwolnieniami, każe podpisywać lojalki, to koszmar, robi to w obronie swoich interesów bo wstyd się przyznać do błędu. W końcu ktoś powinien rozliczyć panią prezes za usiłowanie zabójstwa 400 tyś mieszkańców Gdyni.

  • anty-demagog (28.03.2010 r. 16.35.47)

    Ekodolina nie powstała dla jakieś resocjalizacji pegeerowców. Co to za nowa bzdura. Gdzieś trzeba wywozić, utylizować w ostatecznosci gromadzić odpady z Gdyni, Wejherowa, Rumi, Redy, Kosakowa, Sopotu - od ponad 450 tys. ludzi, którzy kazdego dnia pozbywaja sie tego swego wiaderka śmieci. Co z tym robic? Spalać? Ale spalarnie maja u nas swoich zaprzysiegłych przeciwników i nie ma mowy, zeby cos takiego powstało w naszej okolicy. W odróznieniu od anonimowych krzykaczy ludzie, których sie bezkarnie opluwa musza podejmowac decyzje brzemienne w skutkach, na wiele wiele lat. A najgorszy jest brak decyzji. Decyzja o Łeżycach nie była ani łatwa ani pochopna. Wybrano z pewnoscią wariant optymalny z ekologicznych i ekonomicznych wzgledów. Inaczej Unia nie dałaby dotacji zresztą. 450 tys. ludzi ma teraz ulec garstce awanturników - pazernych na forse???

  • Czy NOWI DOLINIARZE? (28.03.2010 r. 13.27.32)

    Do tej pory słyszeliśmy, że ta cud Eko Dolina powstała dla resocjalizacji i ratowania bytu 40 byłych pegeerowców, a tu proszę piękna nadbudowa za tymi biedakami się ukryła. Wygląda na to że Dolina ma drugie dno i całkiem inną ideologię.

  • JK (28.03.2010 r. 12.03.09)

    Podsumowanie: zasłuzone osobistosci -czytaj dla powstania smietnika. Powinni byc jeszcze wymienieni udziałowcy oraz członkowie rad nadzorczych.

  • JU (28.03.2010 r. 11.37.07)

    Sporo ciekawych życiorysów się pojawiło w komentarzach. Może ktoś by to reasumował ;-) A OPAT powinien powstać jak najszybciej...

  • Roman Knop (28.03.2010 r. 11.11.03)

    Wejherowscy samorzšdowcy sš zdeterminowani, aby jak najszybciej doprowadzić do wybudowania Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiejskiej. Razem ze swoimi kolegami z Rumi założyli stowarzyszenie na rzecz budowy OPAT i - jak zapowiadajš - będš wszelkimi metodami lobbować za tš inwestycjš. Jeœli urzędnicy z Warszawy nadal nie będš dostrzegać koniecznoœci sfinalizowania tej inwestycji, niewykluczone sš nawet blokady krajowej "szóstki". Prezesem stowarzyszenia został Roman Knop, radny powiatu wejherowskiego, były, wieloletni wiceburmistrz Rumi.

  • Andrzej Remiszewski (28.03.2010 r. 11.00.36)

    Andrzej Remiszewski przewodniczšcy Komunalnego Zwišzku Gmin Dolina Redy i Chylonki - Gdy ruszyła w Polsce samorzšdnoœć, władze Gdyni postanowiły utworzyć Komunalny Zwišzek Gmin, co miało przynieœć okreœlone korzyœci gospodarcze, społeczne i polityczne dla wszystkich gmin uczestniczšcych w zwišzku. Tworzš go Gdynia, Reda, Rumia, Wejherowo, Sopot i gmina Kosakowo. Zwišzek wykonuje zadania w zakresie wodocišgów i zaopatrzenia w wodę, kanalizacji, usuwania i oczyszczania œcieków, ciepłownictwa zasilanego centralnie, wysypisk i utylizacji odpadów komunalnych oraz ochrony œrodowiska w zakresie dotyczšcym powietrza atmosferycznego, lasów i wód. Połšczenie w komunalny zwišzek kilku miast i gmin oraz zakres jego działalnoœci sprawił, że wiele rzeczy udaje się robić taniej i skuteczniej. Gdynia skorzystała na tym projekcie, gdyż na jej terenie trudno byłoby zlokalizować zakład unieszkodliwiania odpadów, oczyszczalnię œcieków, a Ÿródła wody pitnej także znajdujš się poza terenem gminy. Miasto wniosło natomiast do komunalnego zwišzku swój potencjał intelektualny i skalę działania. Te same inwestycje realizowane przez pojedyncze gminy byłyby droższe. Firmy typu PEWiK Gdynia (gospodarka wodnokanalizacyjna), OPEC (ciepłownictwo) czy Zakład Unie-szkodliwiania Odpadów sš spółkami prawa handlowego, w których udziały ma gmina Gdynia. Działajš jednak na dużo większym obszarze, przez co łatwiej im obniżać koszty działalnoœci, a tym samym w mniejszym stopniu obcišżać mieszkańców. Wydaje się, że formuła komunalnego zwišzku gmin sprawdziła się, gdyż problemy zwišzane z ochronš œrodowiska naturalnego łatwiej rozwišzywać wspólnie. Łatwiej i unijne. Œwiadczy o tym szczególnie inwestycja w nowoczesny zakład unieszkodliwiania odpadów, na którego budowę unijny fundusz ISPA przeznaczył dotację w wysokoœci 15 min euro. Pienišdze z Unii pokryjš ponad 60 proc. kosztów pierwszego etapu inwestycji obejmujšcego powstanie sortowni, kompostowni, podczyszczalni odcieków, stacji demontażu odpadów wielkogabarytowych, systemu odgazowania i kwater składowania. Koszt pierwszego etapu, który zakończy się na przełomie tego roku, szacujemy na 100 min zł.

  • Stanisław Szwabski (28.03.2010 r. 10.50.48)

    Szwabski Stanisław, urodzony w maju 1943 w Lublinie – dr inżynier chemii, przewodniczšcy Rady Miasta. Jest absolwentem Politechniki Gdańskiej, gdzie w 1975 obronił pracę doktorskš i do 1983 był adiunktem. W latach 1979-1985 wykładał na Uniwersytecie Politechnicznym w Oranie i uniwersytecie w Tiaret (Algieria). W latach 1986 – 1990 prowadził własne biuro tłumaczeń naukowych i technicznych. W 1990, po pierwszych demokratycznych wyborach samorzšdowych, został radnym Miasta Gdyni. W latach 1990-1994 był członkiem Zarzšdu Miasta odpowiedzialnym za strategię rozwoju Gdyni, wdrożenie procesu przygotowania dla Gdyni nowej generacji planów zagospodarowania przestrzennego. W latach II kadencji – wiceprzewodniczšcy Rady Miasta. Po wyborach w 1998 został przewodniczšcym Rady. Sprawowanie tej funkcji ponownie powierzyła mu Rada IV, a także V Kadencji. Od 1995 roku jest członkiem zarzšdu Komunalnego Zwišzku Gmin Doliny Redy i Chylonki. Zwišzek zajmuje się gospodarkš odpadami, ciepłownictwem, dostawš wody i kanalizacjš oraz ochronš œrodowiska w gminach członkowskich. Od 1998 roku jest przedstawicielem Gdyni w Zwišzku Miast Polskich, zaœ od 2006 roku jest członkiem zarzšdu ZMP. Również od 2006 roku jest członkiem Komitetu Regionów w Brukseli, najwyższego przedstawicielstwa wszystkich szczebli samorzšdów Unii Europejskiej. Wiosnš 2009 został wybrany na wiceprzewodniczšcego komisji stosunków zewnętrznych i współpracy zdecentralizowanej – Relex – Komitetu Regionów. Jest członkiem Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich oraz Polskiego Towarzystwa Chemicznego, autorem lub współautorem szeregu prac naukowych z dziedziny chemii, a także kilku publikacji o tematyce samorzšdowej. Jest autorem polskiego przekładu ksišżki Jean Marc Varaut z dziedziny etyki „Możliwe, lecz zakazane” (PWN). Jest zamiłowanym słuchaczem muzyki klasycznej oraz jazzu. Czyta Miłosza, Parnickiego, Kołakowskiego, Tischnera, Davies'a. Interesujš go sprawy na styku kultur, kontakty międzykulturowe, etnografia, turystyka. Jest żonaty, ma córkę i wnuka. Za zasługi w działalnoœci na rzecz społecznoœci lokalnej, rozwoju demokracji i samorzšdnoœci, za osišgnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju pracy zawodowej i społecznej decyzjš Prezydenta RP odznaczony w 2010 r. Złotym Krzyżem Zasługi.

  • Donald Tusk (28.03.2010 r. 10.41.38)

    Donald Franciszek Tusk (ur. 22 kwietnia 1957 w Gdańsku) – polski polityk, z wykształcenia historyk, Prezes Rady Ministrów od 16 listopada 2007, przewodniczšcy Platformy Obywatelskiej. Przewodniczšcy klubu parlamentarnego PO od 5 listopada 2005 do 5 grudnia 2006, wicemarszałek Senatu IV kadencji w latach 1997–2001, wicemarszałek Sejmu IV kadencji w latach 2001–2005, senator IV kadencji, poseł na Sejm I, IV, V, VI kadencji, kandydat na urzšd Prezydenta RP w 2005.

  • arcybiskup Tadeusz G (28.03.2010 r. 10.36.07)

    Urodził się 16 wrzeœnia 1931 roku w Piskach, gdzie rodzice zakupili gospodarstwo rolne, po powrocie z emigracji w USA. Jest absolwentem gimnazjum księży misjonarzy w Krakowie, w szeregi których wstšpił po maturze. Œwięcenia kapłańskie przyjšł 24 czerwca 1956 w Krakowie. Jest doktorem prawa kanonicznego. Studiował na KUL i w Rzymie. Pełnił funkcję wizytatora zgromadzenia misjonarzy, trzykrotnie był rektorem seminarium duchownego w Gdańsku. 23 marca 1983 roku został mianowany biskupem tytularnym Benevento i biskupem pomocniczym biskupa gdańskiego Lecha Kaczmarka, konsekrowany 17 kwietnia 1983 w Bazylice Mariackiej w Gdańsku. 31 grudnia 1984, po œmierci biskupa Lecha Kaczmarka, został mianowany biskupem gdańskim, od 25 marca 1992 był arcybiskupem metropolitš gdańskim. Sprawowanie urzędu zakończył 26 kwietnia 2008 r. Członek Rady Stałej Episkopatu Polski. Współprzewodniczšcy Komisji Wspólnej Episkopatu i Rzšdu. Przewodniczšcy Komisji Episkopatu ds. Duszpasterstwa Ludzi Pracy. Moderator Krajowy Duszpasterstwa Ludzi Morza. Wolny czas spędza na czytaniu ksišżek. Lubi ksišżki historyczne oraz z zakresu nauk społecznych. Słucha muzyki poważnej. Regularnie czyta gazety, sam chętnie angażuje się w działalnoœć publicystycznš.

  • dr Tomasz Sowiński (28.03.2010 r. 10.33.58)

    -Członek Krajowej Rady Gospodarki Wodnej -Przewodniczšcy Rady Programowej Programu dla Wisły 2013 przy Krajowym Zarzšdzie Gospodarki Wodnej -Wiceprzewodniczšcy Rady Gospodarki Wodnej Regionu Dolnej Wisły -Prezes Zwišzku Miast Nadwiœlańskich -Dyrektor Generalny Programu dla Wisły i jej dorzecza 2020 -Członek Zarzšdu Głównego Ligi Morskiej i Rzecznej -Członek Uczelnianej Komisji d/s jakoœci kształcenia - GWSH W przeszłoœci także, m.in.: -dwukrotnie (II i IV kadencja) Radny Miasta Gdańska - Wiceprzewodniczšcy Rady -od 1997 do 1998 Wiceprezydent Miasta Gdańska -1998 Wojewoda Gdański -od 1999 do 2001 Wojewoda Pomorski -od 1999 do 2000 Delegat Rzšdu do spraw wdrażania reformy administracyjnej -od 1998 do 2001 Szef Obrony Cywilnej Województwa Członek Stowarzyszenia CENTRUM INFORMACJI I ORGANIZACJI BADAŃ FINANSÓW PUBLICZNYCH I PRAWA PODATKOWEGO KRAJÓW EUROPY ŒRODKOWEJ I WSCHODNIEJ działajšcego przy Wydziale Prawa i Administracji w Białymstoku Członek Polskiego Stowarzyszenia Ubezpieczen Społecznych Czlonek Uczelnianej Komisji d/s jakoœci kształcenia - GWSH od 1986 Prezes (założyciel) Instytutu Myœli Społecznej im. Leona XIII od 1987 do 1990 Prezes Sekcji Siatkówki AZS UG od 1989 członek Komitetu Obywatelskiego, a następnie Gdańskiego Komitetu Obywatelskiego od 1991 członek NSZZ „Solidarnoœć" Członek Krajowej Rady Gospodarki Wodnej Członek Rady Programowej Programu Dla Wisły 2013 przy Prezesie Krajowego Zarzšdu Gospodarki Wodnej Czlonek Rady Gospodarki Wodnej Regionu Dolnej Wisły Prezes Zwiazku Miast Nadwiœlańskich Czlonek Towarzystwa Przyjacioł Hallerowa Członek Ligi Morskiej i Rzecznej • Praca doktorska „Konstrukcje prawno-finansowe ubezpieczeń emerytalnych" • Nagroda Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych za najlepszš pracę dotyczšcš problematyki ubezpieczeń społecznych, w konkursie ogłoszonym przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych w 2007 roku na najlepsze prace magisterskie i doktorskie w dziedzinie problemów pracy i polityki społecznej, • Ponad sto publikacji, gł. z zakresu prawa finansowego (pracy, administracyjnego), ubezpieczeń społecznych, historii, politologii, ochrony œrodowiska • tomik poezji „Mój kajecik" • od 1993 do 1994 obronił społecznie przed sšdem pracy ponad 4 tys. pracowników oœwiaty • RYCERZ • Kawaler Honorowy Gdańskiej Szkoły Fechtunku • Członek honorowy Zwišzku Jawożniaków • Członek honorowy Zwišzku Miast Nadwiœlańskich • Członek honorowy Stowarzyszenia Absolwentów Uniwersytetu Gdańskiego Odznaczenia : BRĽZOWY KRZYŻ ZASŁUGI - 15 kwietnia 2003. MEDAL KOMISJI EDUKACJI NARODOWEJ - 20 listopada 2000. ZŁOTY MEDAL : „ZA ZASŁUGI DLA OBRONNOŒCI KRAJU" - 07 luty 2001. MEDAL WOJEWODY POM•ORSKIEGO - „ Sint sua Praemia Laudi" -26 listopada 2001. ORDER ŒWIĘTEGO STANISŁAWA klasy III -08 maja 2004. MEDAL TYSIĽCLECIA MIASTA GDAŃSKA Srebrna Odznaka Sekcji Krajowej Oœwiaty i Wychowania NSZZ Solidarnoœć Krzyż „Pro Mari Nostro" Krzyż „ Missio Reconciliationis" • Uniwersytet Gdański - 2006 Wydział Prawa i Administracji - doktor nauk prawnych • Uniwersytet Gdański - 1986-1991 Wydział Prawa i Administracji - magister prawa • Gdański Instytut Teologiczny - 1986-1991 • Instytut Wyższej Kultury Religijnej przy Katolickim Uniwersytecie Lubelskim - 1986-1991 • Akademia Teologii Katolickiej - 1997-1999 - Studia doktoranckie - Politologia i nauki społeczne • Akademia Obrony Narodowej - 2000 - Wyższy Kurs Obronny • Policealne Studium Zawodowe Zespołu Szkół Handlowych w Sopocie 1984-1986 -Technik Księgarz • III LO im. Bohaterów Westerplatte - „Topolówka" w Gdańsku 1980-1984

  • Za "Politykš" (28.03.2010 r. 10.19.51)

    Fachowcy od œrodowiska mówiš chórem, że gmina popełniła błšd, pozwalajšc na rozwój budownictwa mieszkaniowego w tym rejonie. Że uległa presji wpływowych właœcicieli gruntów. Koriatowie robiš przecież interesy ze wszystkimi, Eko Doliny nie wyłšczajšc. Iwona Boruchalska, naczelnik wydziału inspekcji WIOŒ w Gdańsku, stawia sprawę jasno: niech ludzie nie liczš, że przy składowisku będzie kurort. – Taki obiekt, nawet jeœli spełnia wszelkie normatywne warunki, jest ucišżliwy dla otoczenia – przyznaje Hanna Dzikowska, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Œrodowiska. Jak się wydaje, poczštek całej tej aferze dało niewinne słówko eko. Ewidentnie nadużywane. A teraz ekowojny nie da się rozstrzygnšć, dopóki wszyscy zainteresowani nie wrócš na trudnš, długo omijanš drogę prawdy. I œmietnisko nazwie się œmietniskiem.

  • Za "Politykš" (28.03.2010 r. 10.16.18)

    Jednak od czasu porozumienia w œródleœnej enklawie przybyło ludzi. Teraz jest ich ok. 450. Ci, którzy kupujš działki budowlane, zasilajš szeregi stowarzyszenia Ekopark. Jolanta Kmiecik, dyrektor TPK, nie utrzymuje ze Stowarzyszeniem bliższych kontaktów. Przez urzędników i szefowš Eko Doliny przybysze sš postrzegani jako grupa interesu. Mówi się, że kupili tanio grunt i teraz chcš wyrugować ZUO, by wzrosła wartoœć działek. Strony internetowe stowarzyszenia prezentujš Eko Dolinę jako Ÿródło zagrożeń nie tylko dla Łężyc, ale i Trójmiasta: „Eko Dolina czy ekologiczna bomba?”. Renata Kolmetz jest Kaszubkš, właœcicielkš kilkunastohektarowego gospodarstwa i cukierni. Irytuje jš, gdy słyszy, że skargi na ucišżliwoœć œmietniska to sprawka nowych. – Ja im dziękuję za to, że sš, że informacje idš w œwiat. Bo my, przywišzani do pługa, nie mieliœmy na to czasu, energii, kontaktów. Ona też wysypiska nie chciała, ale znalazła się w mniejszoœci. Potem, kiedy usłyszała, że Koœciół chce sprzedać Eko Dolinie częœć gruntów, które otrzymał od państwa, poszła z delegacjš do arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego. Przekonywali, żeby zatrzymać ziemię pod budownictwo mieszkaniowe i przyszły koœciół dla tutejszych wiernych. Nie przekonali. – Biskup nawet przyjechał poœwięcić wysypisko – powiada Renata Kolmetz, która wraz ze znajomymi załadowała wtedy do samochodu tysišc jaj, ale nie udało im się dojechać wystarczajšco blisko. Zawróciła ich silna tego dnia ochrona. W Polsce, istotnie, spoœród 2 tys. legalnych składowisk œmieci tylko nieliczne majš sortownie i kompostownie. Żadne nie ma tego wszystkiego co Łężyce. Eko Dolinę otacza zatem aura cudu na pustyni. Cišgnš pielgrzymki samorzšdowo-branżowe, żeby podziwiać, korzystać z wzoru. Sypiš się nagrody. Wszystko wœród medialnych ochów i achów. Jednak Elżbieta Gerstmann, geograf, członek Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody, podkreœla: lokalizacja wysypiska w tej szczególnej otulinie, wyjętej ze œrodka parku, była wyborem mniejszego zła. Nie powinna stać się przepustkš dla dalszych ucišżliwoœci. Nie tylko ze względu na ludzi, ale i na Park. Jedno takie ustępstwo wystarczy. – Ubolewamy, że mamy coœ takiego w otulinie – mówi Jolanta Kmiecik, dyrektor TPK. – To rozwišzanie bolesne z punktu widzenia przyrodniczego i ludzkiego.

  • Za "Politykš" (28.03.2010 r. 10.13.38)

    Polityka - nr 18 (2703) z dnia 02-05-2009; s. 36 Kraj Jedno eko za daleko Eko Dolina usytuowana jest w najwyższym punkcie okolicy (160 m n.p.m.). Z hałdy œmieci rozcišga się zachwycajšcy widok na Gdynię, Rumię i Zatokę Gdańskš. Sięga ona już 11 m, a ma urosnšć do 28 m, a nawet wyżej. Sabina Kowalska, prezes spółki, podkreœla, że położenie jest wielkim atutem: wiatr szybko rozwiewa œmietniskowe wyziewy. Eko Dolina działa na terenach zakwalifikowanych do otuliny Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Hasło otulina przycišga nabywców do tutejszych działek budowlanych. Oferujš je miejscowi rolnicy oraz spółka Łężyce, własnoœć braci Marka i Zbigniewa Koriatów (Zbigniew był wczeœniej prezydentem Gdyni). W 1994 r. Koriatowie kupili na przetargu od Agencji Własnoœci Rolnej Skarbu Państwa lwiš częœć gruntów po dawnym pegeerze. Otulina w tym przypadku niczego nie otula, lecz jest polanš w centrum TPK. W œrodku tej polany leży wieœ Łężyce z Eko Dolinš. Historia Doliny sięga końca lat 70. Wtedy to do jednego z naturalnych głębokich jarów we wsi Łężyce (w prostej linii 4–5 km od Gdyni i Rumii) okoliczne gminy, z Gdyniš na czele, zaczęły zwozić odpady. Gdy jar się zapełnił i wyrosła nad nim góra œmieci, zdecydowano się wysypisko zamknšć, teren zrekultywować, nowe wybudować gdzie indziej. Ale plan spalił na panewce. Nie pomogły mediacje, które prowadził wtedy Donald Tusk jako parlamentarzysta. Inne gminy za udostępnienie swoich terenów chciały większych pieniędzy, miejsca znajdowały się dalej od aglomeracji, co oznaczało wyższy koszt transportu. Wiadomo też było, że mieszkańcy Łężyc sš oswojeni ze œmieciami. Zdecydowano więc, że nowe wysypisko powstanie obok starego. W 1998 r. decyzjš wojewody przekwalifikowano Łężyce: nie leżały już w Parku, ale w otulinie. Z pozoru miało to znaczenie czysto formalne – obostrzenia ekologiczne dla otulin sš podobne jak dla parków. ZUO za akceptację oferowało pracę, poprawę dróg, oœwietlenie ulic, chodniki, kanalizację oraz opiekę stowarzyszenia Szansa dla Nas z budżetem kilkuset tysięcy złotych rocznie. No i nazwa zakładu miała się zmienić tak, by nikt nie kojarzył wsi z odpadami. Dziœ 70 proc. pracowników wysypiska to mieszkańcy Łężyc.

  • Jolanta Kalinowska (28.03.2010 r. 9.23.46)

    Warto czytać ze zrozumieniem a zbędne emocje należy leczyć. Kolejka do specjalistów doœć długa więc chwilowo (jeżeli nie ma skłonnoœci) mozna podleczyć się dobrym trunkiem. Ale, że pora wczesna postaram się napisać przystepnie. Napisałam - "Z kroniki KZG" - te wiadomoœci sš na ich stronie intermnetowej. Przywołane nazwiska też. Ówczesny poseł Donald Tusk był zaangażowany w sprawę - czy wszelka pisanina do ministrów w jego rzadzie ma teraz sens? Dlatego m.in napisałam, że ciekawa jestem óweczesnej działalnoœci i mediacji posła Donalda Tuska. Ciekawa jestem treœci zawartego porozumienia z mieszkańcami Łężyc. Czy Stanisław Szwabski i delegujšcy go do zarzadu prezydent Gdyni mieli œwiadomoœć co czyniš? Czy mieli tego œwiadomoœć zapytam ponownie? I odpowiem MAJĽ dlatego nie uczestniczš w spotkaniach z mieszkańcami!! A układ? Poczekamy, zobaczymy może sam sie sypnie.

  • przestęczy układ (28.03.2010 r. 8.53.41)

    tak! Pani Jolanta odkryła tajemnicę. To w wyniku przestęczpczego, cynicznego układu, mającego na celu zniszczenie walorów naturalnych Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego ( i jego otuliny oczywiście!), eksterminacje mieszkańców Łężyc i powolne, ale systematyczne otrucie mieszkańców zachodnich dzielnic Gdyni. Tak. Wydało sie. A na czele tej spiskowej bandy stał Stanisław Szwabski pod reke z Donaldem Tuskiem. Ratunku!!!! Prosze jak najszybciej o kaftan bezpieczeństwa, a najlepiej pare kaftanów.

  • Jolanta Kalinowska (28.03.2010 r. 3.00.24)

    Z kroniki Komunalnego Zwišzku Gmin "Dolina Redy i Chylonki" 27.03.1995 r radny Stanisław Szwabski (wieloletni przewodniczacy Rady Miasta Gdyni) wchodzi w skład Zarzadu Komunalnego Zwišzku Gmin "DRiCh". 1.06.1995 r nastapiło podjecie uchwały w sprawie eksploatacji składowiska Łężyce. W grudniu 1995 r zakończył się konflikt pomiędzy gminami na tle zasad komunalizacji majatku niepodzielnego. 1997/1998 odbyły się negocjacje na temat lokalizacji Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów w gminie Luzino z udziałem DONALDA TUSKA. Grudzień 1998 r utworzono ZUO w Łężycach. Jesień zimia 1998/1999 negocjacje z mieszkańcami Łężyc nt warunków wyrażenia zgody na lokalizację ZUO. LOKALIZACJĘ WYBRANO NA PODSTAWIE NAUKOWO OPRACOWANEJ ANALIZY PORÓWNAWCZEJ. 1-3 maja 1999 zawarto porozumienie społeczne w sprawie warunków wyrażenia zgody na lokalizację ZUO w Łężycach. Podpisało 80% dorosłych mieszkańców Łężyc. NIKT NIE PYTAŁ O ZGODĘ MIESZKAŃCÓW SPOZA ŁĘŻYC!!!!. W marcu 1999 r przed porozumieniem społecznym podjeto prace nad wnioskiem o dofinansowanie ISPA inwestycji I etapu budowy ZUO. Marzec 2001 ponownie radny Gdyni Stanisław Szwabski zostaje wybrany w skład zarzadu na kolejnš kadencję. 31.12.2002 nastšpiło zamknięcie starego składowiska odpadów. Rozpoczeła pracę kwatera B1 ZUO w Łężycach. 5.04.2004 ponowny wybór Stanisława Szwabskiego do zarzadu.Wrzesień 2004 zakończenie działania tymczasowej sortowni surowców wtórbych w Łężycach, przekazanie działalnoœci spółce "Eko Dolina". 19.04.2005 r uroczyste otwarcie "Eko Doliny" w Łęzycach. Ciekawa jestem opracowania naukowego na podstawie, którego wybrano lokalizację Łężyc. Ciekawa jestem óweczesnej działalnoœci i mediacji posła Donalda Tuska. Ciekawa jestem treœci zawartego porozumienia z mieszkańcami Łężyc. Czy Stanisław Szwabski i delegujšcy go do zarzadu prezydent Gdyni mieli œwiadomoœć co czyniš?

  • nawiedzona (27.03.2010 r. 23.24.31)

    Dzikie wysypisko istniało od lat 70. XX wieku, ekodolina jako zakład od 2005r., a kwatera składowa od 2003. Osoby z Wiczlina rozumiem budowę rozpoczęły niedawno lub się do niej teraz przymierzają. Dlaczego, mimo ze wszyscy o składowisku w Łężycach wiedzą, to mimo wszystko budują w pobliżu? Oczyszczalnię ścieków na Dębogórzu pewnie też by trzeba było zamknąć - mieszkańcy Rumi mniej prężni? ;) zakłady z odorami walczą, niemniej układy niekorzystnych ciśnień atmosferycznych czasem zapachy wynoszą.

  • Magistrat w akcji (27.03.2010 r. 21.10.27)

    Lekceważenie konfliktów i protestów społecznych to dowód arogancji miejscowych decydentów, których anty-bełkot stara się godnie reprezentować. Rzucanie na protestujących ludzi chcących żyć w normalnych zdrowych warunkach, poniżających epitetów jest dodatkowym argumentem, że interes materialny władza przedkłada się nad zdrowie i życie ludzi, pomimo, że to drugie gwarantuje konstytucja.

  • rewelacyjny wpis (27.03.2010 r. 17.19.47)

    czegoś takiego dawno nie czytałem: "Mieszkancy wsi Łężyce maja wręcz za płotem od dziesiatków lat składowisko śmieci. Izyją.". Szczyt głupoty to mało, to Himalaje debilizmu

  • anty-bełkot (27.03.2010 r. 17.14.50)

    Szermowanie argumentem 3-4 km to demagogia . Mieszkancy wsi Łężyce maja wręcz za płotem od dziesiatków lat składowisko śmieci. Izyją. Pewnie, ze to nie kurort. Kto zdeterminowany, ten pewnie stad si wyprowadził juz dawno. A ci, którzy teraqz robia larum to albo udaja głupich, albo ludzi za głupich mają. Czego chcecie? Odszkodowań z publicznych pieniędzy??? Za waszego życia zawsze tu było jakies smietnisko. Nikt was nie zaskoczył. Pewnie chcecie sprzedawac wasze działki i interes sie nie składa. Dobre sobie! Kiedy kupowaliscie za pół darmo te działki, trzeba było sie dopytać, dlaczego tak tanio? A nie teraz biadac nad rozlanym mlekiem. Nie mydlcie oczu ludziom, ze chodzi o cos wiecej. Awanturnicy i cwaniacy.

  • Do nawiedzona (27.03.2010 r. 16.43.20)

    Skoro tak się troszczysz o śmieci i mieszkańców innych miast to może odpowiesz na pytanie, które padło na debacie: czy nowe osiedle Gdynia Zachód w odległości 3 - 4 km od Ekodoliny może być budowane? Czy miasto powinno wyrazić zgodę na jego budowę? W tej chwili odczuwalność zakładu jest w promieniu 6 km jeśli chodzi o odory - np obok poczty i dworca w Chyloni, a jeżeli chodzi o inne skażenie to jest nawet transgraniczne, bo pyły zawieszone z metalami ciężkimi wędrują dużo dalej. - Mam rozpoczętą budowę na Wiczlinie - może odkupisz?

  • nawiedzona (27.03.2010 r. 16.00.12)

    Każdy obawia się takich miejsc, jak wysypiska, spalarnie odpadów, elektrownie atomowe itp. A są to inwestycje nieuniknione dla naszych czasów. Pragniemy korzystać bez ograniczeń z dobrodziejstw społeczeństwa konsumpcyjnego, jakim jest nieograniczony dostęp do energii, zakupów – a nie chcemy (ignorujemy? Nie wiemy?) ponosić odpowiedzialności za balast, który się przy okazji tych wszystkich korzyści odkłada. A problem odpadów nie kończy się w momencie ich wrzucenia do śmieciarki. Ekodolina nie jest jedynym tego typu miejscem w Polsce. A fakt znalezienie optymalnej lokalizacji jest teraz nielada sztuką, bo coraz więcej nas, ludzi, wszędzie budują się nowe osiedla, a i odpadów coraz więcej. Łatwo krzyczeć: „Nie chcemy ekodoliny w tym miejscu” – ale co w zamian? Powstanie kolejna „EkoDolina”, która będzie śmierdzieć w innym miejscu innym mieszkańcom. Albo zlokalizujemy wysypisko na jakimś odludziu oddalonym o 100km i będziemy płacić holendarne opłaty za ich wywóz? Robi się błędne koło, bo już widzę dzikie wysypiska powstające w naszych kochanych lasach TPK;) na budowę spalarni odpadów komunalnych też pewnie społeczeństwo się nie zgodzi? To może lepiej wrócić do epoki PRLu? Gdyby znowu były puste półki to: nie będziemy kupować=> nie będziemy „produkować” odpadów” => EkoDolina padnie śmiercią naturalną.

  • Do antybełkot (27.03.2010 r. 15.43.47)

    zapytaj Pana Prezydenta też ma działkę nie daleko - może ci odpowie

  • ekopark.org.pl -cd5 (27.03.2010 r. 15.37.58)

    Przytoczonych faktów nie można pomijać szukając odpowiedzi dlaczego województwo pomorskie, a szczególnie Trójmiasto zajmuje od wielu lat pierwsze miejsce w ilości zgonów na choroby nowotworowe, choroby płuc i układu oddechowego. Zjawisko to postępuje w ogromnym tempie. W latach osiemdziesiątych notowano około 2000 zgonów rocznie, na początku XXI wieku ponad 5100, obecnie zbliżamy się do 6000 zgonów rocznie. Nie można przyczyny doszukiwać się jedynie w paleniu papierosów i „złym trybie życia” mieszkańców, zwłaszcza kobiet i dzieci, gdzie wskaźniki umieralności są najwyższe w Europie. Tego typu wypowiedzi delikatnie mówiąc są nie na miejscu wobec mieszkańców, którzy na co dzień borykają się z problemami zdrowotnymi.

  • anty-bełkot (27.03.2010 r. 15.31.31)

    Pseudodowody działaczy ekoparku. Nawiedzeni czy cyniczni gracze? Alternatywa straszna. Ich twarze świadczą o nich. Pani Kalinowska podsuwa jakąś pracę zaliczeniową ( to dopiero wielki ciężar naukowy!) - z tytułu można wnosić, że dotyczy wysypiska śmieci w Łężycach czyli tego dawno zamkniętego, a nie Zakładu EkoDolina. Zapewne sa w niej przygnebiające dane. Historyczne. Ludzie z tego Ekoparku, zamiast wszczynać jałowe awantury powinni zastanowic sie, jak wykorzystać fakt, ze mają tam swoje działki. Jak się tam mieszka niefajnie, to wykorzystajcie te nieruchomosci na inny cel. Na jakąś działalność gospodarczą , związaną chocby z Ekodoliną. Czy to nie jest konstruktywne rozwiazanie? Histeria z pewnością nie przyniesie nikomu pożytku. Wiele hałasu i tyle.

  • ekopark.org.pl -cd4 (27.03.2010 r. 15.26.34)

    Czy stosowany proceder był i jest zgodny z przepisami ochrony środowiska? Czy jest to celowe kamuflowanie przed społeczeństwem prawdziwego oddziaływania składowiska? W tym miejscu należy zaznaczyć, że w Trójmieście nie jest to jedyny przykład SZKODLIWYCH lokalizacji składowisk odpadów. Istnieją już: hałda fosfogipsów (ok. 20 mln ton fosfogipsu) o wysokości 50 m zlokalizowana nad brzegiem Martwej Wisły na terenie Żuław, trzy składowiska popiołów lotnych z Elektrociepłowni zlokalizowane na terenach podmokłych, składowisko odpadów komunalnych w Szadółkach zlokalizowane w najwyższym punkcie Gdańska na wzgórzach morenowych. Najnowszy EKOLOGICZNY HIT to projekt budowy zakładu przerobu celulozy w Gdańsku.

  • ekopark.org.pl -cd3 (27.03.2010 r. 15.19.16)

    Problem tego składowiska potęguje fakt, że w tych „zielonych płucach” Gdyni i okolic zamierza się zgromadzić i składować ponad 10 mln m3 odpadów komunalnych, co w sumie ze „starym wysypiskiem” daje wielkość ok. 15 mln m3. Perfidia właścicieli składowiska polega na tym, że występują o kolejne pozwolenia na zasadzie „pączkowania”, tzn. rozpoczęto od kwatery o pojemności 600 tys. m3 i wyniesieniu kilku m n.p.t., a proceder zakończy się, bądź nie, na 10 mln m3 i wyniesieniu hałd ponad 30 m n.p.t. W ten sam sposób Zakład uzyskuje pozwolenia zintegrowane, zamiast jednego docelowego dla całego zakładu występuje się o pozwolenia np. dla 1/10 docelowej pojemności kwatery (ewenement!!?), podobnie były opracowywane raporty oddziaływania na środowisko.

  • ekopark.org.pl -cd2 (27.03.2010 r. 15.14.10)

    Pomimo tych zastrzeżeń, wyznaczając w Łężycach otulinę Parku, już w 1998 roku podjęto starania o zlokalizowanie w sąsiedztwie „starego wysypiska” - „nowego składowiska odpadów komunalnych”. Aby uspokoić obawy mieszkańców, zlokalizowano tam tzw. Zakład Utylizacji Odpadów, który dostał dofinansowanie z Unijnych Funduszy Pomocowych. Rolą tego zakładu miało być sortowanie nadających się do recyklingu, wysortowanych wcześniej przez mieszkańców odpadów komunalnych. Przed rozpoczęciem inwestycji zapewniano, że na kwaterę zlokalizowaną w zakładzie będą trafiać jedynie przesortowane, zbelowane odpady, które nie nadawałyby się do recyklingu (bez udziału odpadów biodegradowalnych). Z tych obietnic nie zrealizowano niczego.

  • ekopark.org.pl -cd (27.03.2010 r. 15.03.08)

    Pod wpływem nacisków opinii publicznej oraz zgodnie z rygorami wyznaczonymi dla obszarów chronionych „stare wysypisko”, gdzie zgromadzono ok. 4.500.000 m3 odpadów zostało zamknięte i poddane wieloletniej rekultywacji. W raporcie oddziaływania na środowisko sporządzonym dla „starego wysypiska” zawarto jednoznaczne wnioski, że w tym miejscu nie powinno prowadzić się dalszej tego typu działalności, ponieważ będzie to potęgować negatywne skutki dla środowiska i krajobrazu cennego dla Trójmiasta Parku Krajobrazowego.

  • ekopark.org.pl (27.03.2010 r. 15.00.05)

    Info dla nieobecnych na debacie. Łężyce to niewielka wieś na granicy z Gdynią, położona na polanie w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Do 1998 roku należała obszarowo do TPK, natomiast w roku 1998 – naszym zdaniem niezgodnie z ustawą o ochronie przyrody - polanę Łężyce znajdującą się w centrum TPK wydzielono jako otulinę TPK. W tym miejscu pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku założono składowisko odpadów komunalnych, które pomimo powołania w między czasie TPK, eksploatowano do dnia 31 grudnia 2002 roku.

  • Jolanta Kalinowska (27.03.2010 r. 14.27.18)

    Do Ekoparku. Może warto zdobyć pracę zaliczeniowš na Wydziale Chemicznym PG (studia podyplomowe)"Badanie zagrożenia chemicznego i bakteriologicznego wysypiska œmieci w Łężycach na przyległy teren"

  • demagogia (27.03.2010 r. 14.09.02)

    zgadzam sie z argumentem, ze" a) jakoś w latach 70tych , gdy powstawała Ekodolina nikomu to nie przeszkadzało" , tak jak w latach 70tych nikomu nie przeszkadzalo palenie w szpitalu, przy dzieciach czy w pokoju nauczycielskim. Tak jak ogolne przyzwolenie na aborcje:) cudowne lata 70:) w gdyni czas sie chyba zatrzymal? bo mentalnosc niektorych napewno

  • JU (27.03.2010 r. 13.05.26)

    Ekopark ma wyniki badań wykazujące przekroczenie np. zawartości rtęci w potokach od kilku do kilkusetkrotnie. Wg mnie temat jest na tyle ważny, ze wymaga szerszych badań i uczciwej debaty społecznej, bo niektórym nie wystarczają hasła z ulotek reklamowych. Przed chwilą był o tym ciekawy materiał w Radio Gdańsk.

  • kl (27.03.2010 r. 13.00.57)

    Do Skeptic - od kiedy to Ekodolina powstawała w latach 70 tych. Z taką wiedzą lepiej głosu nie zabieraj. Jak można mieć takie klapki na oczach i nie widzieć parku, rezerwatu, osiedli, a kupę śmieci zmieniającą krajobraz brać za cud architektury i nowoczesności. Co do kontroli to tu jest jak na stacjach kontroli pojazdów. Dasz w łapę to pojedziesz.

  • Skeptic (27.03.2010 r. 12.53.07)

    do Sasin: po co tam demagogia o zachorowalności na raka i ratowaniu środowiska ? Ma Pan jakieś badania, które tego dowodzą ? Sa jaieś fakty, czy znów skończymy na pustosłowiu ? Dla mnie wiążące są dwa fakty: a) jakoś w latach 70tych , gdy powstawała Ekodolina nikomu to nie przeszkadzało. b) Zakład przeszedł wszystkie kontrole pozytywnie i spelnia wymagania unijne. Dziękuję. Mi to w zupełności wystarcza w wyrobieniu sobie opinii

  • Przeprowadzka W.S. ? (26.03.2010 r. 23.47.43)

    Czepiacie się "Zamkowego" ale jak patrzę na te kółka to co mam myśleć o naszym Panu Prezydencie - naczytał się biedak kolorowych folderów Eko Doliny i najwyraźniej jak niektórzy na tym forum też w nie uwierzył.

  • o matko (26.03.2010 r. 23.38.31)

    co za twarze na tych ostatnich zdjęciach

  • @@Zamkowy i inni (26.03.2010 r. 23.31.54)

    17 lat temu mieszkania kupowało się inaczej niż dziś. Kupiłem bo musiałem i chciałem - nikomu nic do tego. Może tego nie wiesz ale w podobnej sytuacji jest lub za chwilę będzie pół Gdyni - zobacz na piąte zdjęcie jakie są odległości od wysypiska. Kto 17 lat temu słyszał o Eko Dolinie? Gwoli ścisłości stare wysypisko było czuć a nowe wręcz cuchnie więc nie pit.l o mogilnikach. - "Zamkowy"

  • Fajny prezent (26.03.2010 r. 23.09.50)

    Puki co to śmieci z dużej części województwa ktoś chce podrzucać Gdyni! Czy my gdynianie mamy się z tego cieszyć?

  • przepraszam? (26.03.2010 r. 23.07.25)

    a od propozycji jest caly sztab gminnych, powiatowych i wojewodzkich urzednikow, to ich kompetencje.

  • przeparszam? (26.03.2010 r. 23.03.50)

    "Swoja drogą geniusze ekologii i obywatele z bożej łaski. A gdzie chcielibyście ulokować, a raczej komu podrzucić swoje śmieci? Jakoś nie słychać propozycji.Żadnych." - jak tak mozna? to znaczy ze obywatel zadajacy pyatania, bo boi sie o zdowie swoich i najblizszych to obywatel z bozej laski? to juz pytac sie nie mozna? coraz wiecej ludzi zaczyna myslec o ekologii najpierw lokalnie, pozniej globalnie. i za to chwala, a nie iwektywy sie naleza.

  • @Zamkowy i inni (26.03.2010 r. 22.48.54)

    17 lat temu kiedy kupowałeś swoje M na Pustkach - musiały ci śmierdziec ostro góry smieci w Łezycach. I co? Kupiłeś jednak to M? Po tych górach odpadów nie ma dawno śladu. Jest nowoczesny zakład utylizacyjny, z sortownią, zgodnie z surowymi normami UE uszczelnianymi mogielnikami, odzyskiwanym biogazem itd. Ale tobie właśnie teraz śmierdzi. Ciekawe... Swoja drogą geniusze ekologii i obywatele z bożej łaski. A gdzie chcielibyście ulokować, a raczej komu podrzucić swoje śmieci? Jakoś nie słychać propozycji.Żadnych.

  • dyskusja (26.03.2010 r. 22.33.37)

    żywa dyskusja pokazuje że temat ważny. myśle że Ekopark powinien być jeszcze bardziej aktywny bo to są sprawy które interesują każdego gdynianina. no chyba że gdynianin chce zdychać na raka

  • Dzięki Sasin - barba (26.03.2010 r. 21.56.07)

    Nareszcie jakiś sensowny głos. Może przyjmijmy zasadę nie dyskutować z idiotami bo sprowadzą nas do swojego poziomu i pokonają rutyną.

  • jo (26.03.2010 r. 21.49.36)

    w tych dzielnicach najbardziej zagroznych mieszka wiele mlodych malzenstw , a ich dzieci rozwijaja sie sie w oparach rteci i innego ciezkiego swinstwa?

  • Sasin (26.03.2010 r. 21.08.22)

    Szkoda,że rzeczywisty problem jednej z głównych przyczyn zachorowalności przysłaniają z jednej strony apanaże Zarządu i księgowej wysypiska a z drugiej zarzuty o cenach jakichś działek. Tu chodzi o życie nasze i przyszłych pokoleń. Te same osoby z zarządu wysypiska mogą zarabiać po 15 tyś ale nie w tak bezwzgledny sposób. Trzeba szukać innego miejsca na śmieci a nie kłócić się o pensje i działki. Ratujmy nasze środowisko!

  • sceptyk do mateusza (26.03.2010 r. 19.30.36)

    KZG założyło Ekodolinę , a więc ponosi odpowiedzialność za umiejscowienie wysypiska w tym miejscu.

  • sceptyk (26.03.2010 r. 19.24.32)

    ale pan Szwabski się wycofał. Może się zawstydził.

  • mateusz (26.03.2010 r. 19.21.16)

    @sceptyk. A KZG to to samo co ekodolina? Rada nadzorcza ekodoliny = zarzad KZG? w jakims kosciele dzwonią, tylko nie wiadomo w jakim. Jak w radiu erewan normalnie. Ktos cos slyszal, tylko wszystko na odwrot

  • sceptyk do mateusza (26.03.2010 r. 19.15.11)

    Proszę sprawdzić www.gdynia.pl oświadczenie majątkowe pana Szwabskiego z 31.12.2007 roku.Cytuję: " KZG Dolina Redy i Chylonki - 3009,-/mies."Jednakże przyznaję rację- pan Szwabski nie jest radnym , jest przewodniczącym Rady.

  • JU (26.03.2010 r. 18.11.38)

    E tam, w zarządzie go nie widzę, jest za to w radzie nadzorczej...ale czy to źle? Jak kogoś ciekawi kto ile zarabia w samorządzie może sobie sprawdzić na stronach bip ;-)

  • Tomasz Banel (26.03.2010 r. 18.05.26)

    W Zarządzie Ekodoliny zasiada Tomasz banel. czy ktoś wie, ile zarabia?

  • JU (26.03.2010 r. 18.03.24)

    Mam nadzieję, że spotkanie prezentujące argumenty drugiej strony odbędzie się wkrótce w UM ;-)

  • kto ma rację??? (26.03.2010 r. 17.57.40)

    czytam komentarze i trudno mi sobie wyrobić zdanie. czy bedzie jeszcze jakieś spotkanie na te tematy?

  • Zamkowy (26.03.2010 r. 16.56.17)

    Kupiłem mieszkanie na pustkach 17 lat temu i co teraz mam siedzieć cicho i udawać, że nic nie czuję tylko dlatego bo mam mieszkanie. 0 niedoczekanie wasze komuś się nieźle pop....iło Nie umiecie budować to nie pchajcie sie do tej roboty

  • Skeptic (26.03.2010 r. 16.52.51)

    No tak. Teoria spiskowa zatacza coraz większe koło :)))) Pewnie niedługo będziemy szukać koneksji z sycylijską Gamorrą, albo Talibami. A kto wie, może nawet z Marsjanami :) ... Prokuratura tylko czeka, żeby wszcząć postępowanie. Powodzenia w składaniu donosów i wniosków.

  • kl (26.03.2010 r. 16.42.41)

    Ja wiem gdzie to powiedział i mogę to Tobie pokazać ale w prokuraturze. Jakie teorie ? to prawda,można sprawdzić co zresztą robi prokuratura. A jak ktoś kupował działki w parku to wiedział co robi, tylko nie wiedział z jaką skorumpowaną bandą będzie miał do czynienia i jak to EKO naprawdę wygląda. Zresztą powiązań mafijno rodzinnych ( o przetargach nie wspomnę) jest znacznie więcej ale na wszystko przyjdzie czas. Nareszcie góra śmieci wychodzi ponad drzewa i nie da się tego schować. Pozdrowienia dla Pani prezes.

  • Skeptic (26.03.2010 r. 16.29.17)

    do kl: ... a ja widzę, że uaktywnił się pieniacz z Eko Parku, jmyślący czubkiem własnego nosa. I po co te teorie spiskowe ? Gdzie Marszałek przyznał, że lokalizacja jest błędna i kasa powinna zostać zwrócona ? No gdzie ? Jakoś w latach siedemdziesiątych jak powstawała Ekodolina nikomu nie przeszkadzała ta lokalizacja. A tu nagle podnosi się larum, że gazy spojówki ludziom wyżerają i zwiększa się zachorowalność na raka ... żenua. Trzeba było myśleć w momencie kupowania działek, a nie teraz starać się za wszelką cenę postawić na swoim ...

  • kl (26.03.2010 r. 16.19.43)

    Do ?! Widać że pracownik ekodoliny się zdenerwował. Jakie kontrole ściemniaczu, wygarneliście 120 ml i teraz problem (lewe przetargi) nawet marszałek województwa przyznał że to błędna lokalizacja ale kasa do oddania.niech oddadzą ci co to zrobili. Nawet nie o to chodzi, nie rozmydlaj tematu. Wysypisko w parku krajobrazowym to wystarczy, a Tobie wypada poszukać nowej roboty. Księgowa na śmietniku zarabia około 15 tyś. ciekawe co ukrywa pewnie jeszcze większą pensję prezes śmietnika.

  • kl (26.03.2010 r. 16.11.21)

    Do sceptyka i mateusza - zajrzycie panowie na stronę KZG i skład rady nadzorczej a w ekodolinie pracują były wójt gminy jego córka, pani z SKO jest radcą prawnym, trzeba wiedzieć gdzie i co szukać a nie pisać bzdury że to ściema

  • ?! (26.03.2010 r. 15.52.39)

    Krótko mówiąc dawne wysypisko Łezyce, z otwartmi dołami na śmieci to była perfuma w stosunku do Eko Doliny, tak???. Co za bzdury. Cwaniacy, którzy tu kupili za grosze działki, w tym niejaki Koriat, wiedząc, ze ta cena wynika ze smierdzacego sasiedztwa i że nie ma co sie tu instalować z budownictwem mieszkaniowym - teraz robia larum. Sierotki boże. Przeciez budowa EkoDoliny była poprzedzona badaniami, a kiedy weszła w ten projekt Unia Europejska, to kontrole goniły kontrole. Ktoś tu chce dziś ubic niezły interes poprzez awantury i pseudo obywatelskie debaty. I to właśnie cuchnie na odległość szwindlem .

  • rozbrat zostaje ! (26.03.2010 r. 15.13.57)

    weźcie przykład z Poznania tam potrafia walczyć z urzednikami

  • barbara (26.03.2010 r. 15.00.57)

    Kiedy urzędnicy w Polsce zrozumieją, że pieniądze to nie wszystko, że nie można myśleć tylko o nich pod każdym kątem i robić tylko to co przynosi zyski - za wszelką cenę, aby coś z tego mieć, jakiś interes. Mam wrażenie, że dla wielu urzędników różnych szczebli władzy począwszy od szczebla samorządowego i w górę pojęcie dobra Ojczyzny jest pojęciem nieco mglistym...

  • Sceptyk (26.03.2010 r. 15.00.30)

    Do Krzysztof: może raczej "pobudować się" o ile dobrze wiem wielu z człoków eko parku ma działki nieopodal Eko Doliny. Może więc tu jest pies pogrzebany ?

  • mateusz (26.03.2010 r. 14.59.08)

    do sceptyka. Zajrzalem na strone ekodoliny i obejrzalem tak skald rady nadzorczej. Nie wiem ile tam placa, ale zadna z tych osob nie jest radnym ani radną. Ktos tu znow klamie..

  • krzysztof (26.03.2010 r. 14.50.58)

    Szkoda tak pięknych, dziewiczych terenów przyrodniczych, na które człowiek powinien "chuchać i dmuchać" żeby istniały jak najdłużej bo jest takich miejsc coraz mniej. Dla przyszłych pokoleń jak znalazł. Ale widać śmieci są ważniejsze. Co tam jakiś Park Krajobrazowy. Zniszczyć, zaorać pobudować coś może, to dużo bardziej opłacalne. Władze Gdyni i Wejherowa "nie widzą dalej niż kawał kiełbasy, nie widzą dalej..."

  • wojtek (26.03.2010 r. 14.36.51)

    Kiedyś często przyjeżdżaliśmy do TPK w okolicach Eko Doliny bo są tu piękne tereny. Zimą na narty biegowe a latem na rowery. Od pewnego czasu jednak zrezygnowaliśmy z wycieczek w te okolice bo klika razy tak nam zaniosło smrodem, że wolimy pojechać gdzie indziej....

  • sceptyk (26.03.2010 r. 14.23.28)

    EKO... znaczy EKOnomiczna , nie EKOlogiczna.Poza tym pewni radni z Gdynii zasiadają w radzie nadzorczej Ekodoliny za niezłe pieniądze.

  • Kamil (26.03.2010 r. 14.17.30)

    Po debacie rozumię dlaczego w mediach jest taka bezwzględa i agresywna reklama wysypiska, które na gdyńskim rynku jest monopolistą i żadnej reklamy nie potrzebuje. Jest widać dużo do ukrycia. Najlepiej w kolorowych papierkach i chwytliwych hasłach.(zapewne za duże pieniądze {czyje?} - kto płaci za bilbordy i sponsorowane artykuły, znowu my?

  • manipulator (26.03.2010 r. 13.19.26)

    coś mi tu śmierdzi... trudno mi uwierzyc w to co mowia ci panowie z ekoparku

  • Ola (26.03.2010 r. 11.35.04)

    Kiedyś myślałam, ze Eko Dolina to wspaniały zakład bo tak podawało radio, prasa. Teraz okazuje się, że wysypisko Eko Dolina jest niebezpieczne dla Gdyni, a za rok, dwa będzie jeszcze większym trucicielem.

  • JU (26.03.2010 r. 11.01.51)

    To tylko relacja tego co bylo na tej debacie. Mam nadzieje ze na nastepnej bedzie wiecej argumentow strony samorzadowej, ktora nie zignoruje spotkania;-]

  • zwykły mieszkaniec (26.03.2010 r. 10.55.18)

    prosze żeby mi ktoś jasno p[owiedział dlaczego na pomorzu jest najwięcej przypadków chorób nowotworowych i ile jest w Gdyni!

  • kloszard (26.03.2010 r. 10.52.40)

    Do ??? Mieliście czas na prezentację w sposób obywatelski i co ?. Bez konsultacji społecznych w centrum TPK w odległości 2500 m od siedli gdyńskich, plakaty po mieście o sortowaniu którego nie ma, itd. Teraz płacz że się czepiają, a ciekawe co zrobi Hossa z nowo budowanymi osiedlami na Wiczlinie (Gdynia Zachód), kto tam będzie chciał mieszkać przy zamkniętych oknach z widokiem na kwatery. Są już pierwsze osoby które chcą sprzedać mieszkanie na Pustkach Cisowskich ze względu na to wysypisko. Jeżeli jesteś taki/taka obywatelska to przestań sypać śmieci w Parku i truć ludzi obywatelu-ko. Macie czas jeszcze to naprawić.

  • Gdynia śmierdzi (26.03.2010 r. 10.48.03)

    po prostu

  • kloszard (26.03.2010 r. 10.41.19)

    Nareszcie ktoś się wziął za biznesmenów od śmieci i ochrony środowiska. Zastanawiam się gdzie się podziała Pani prezydent Eko Łowkiel która nieźle ma pewnie narozrabiane w tej sprawie - tchórzostwo nie popłaca Pani prezydent, czas wypić to co się naważyło tylko niech Pani to zrobi razem z kolegami z UM. Najlepsze jest to że będą przyjeżdżać turyści pooddychać morskim powietrzem bo to ponoć bardzo zdrowe. Pewnie nie tylko ja, chcę nad morzem oddychać jodem a nie smrodem !!!

  • ??? (26.03.2010 r. 10.18.41)

    Jakoś autorowi relacji zabrakło chęci do przekazania argumentów drugiej strony. Warto byłoby je przedstawić. Bo z pewnością są.Czy może chodziło o utwierdzenie wszystkich w przekonaniu, że dzieje się coś strasznego, afera, skandal. To jest obywatelski sposób prezentowania faktów?

  • mam pytanie (26.03.2010 r. 10.15.49)

    kim jest ten facet co chcial zerwac debate? na drugim zdjeciu mniej wiecej w środku taki siwy

  • JU (26.03.2010 r. 9.38.42)

    Rzeczywiście nazwa wygląda na odprzymiotnikową więc może redakcja poprawi na "Cisowej" , żeby nie ranić uczuć ;-)

  • robin (26.03.2010 r. 8.45.03)

    Cisowy?? Gostek, skąd ty jesteś? Najpierw do szkoły, potem do pisania..