Aktorzy dwaj :wywiad z Piotrem Michalskim i Grzegorzem Wolfem

Opublikowano: 15.01.2010,

Aktorzy Teatru Miejskiego pracują nad, być może, rolami życia. Zapraszamy na niebanalny wywiad z niebanalnymi ludźmi.

Już niedługo w GŚ i w teatralnym serwisie wielkiemiasto.pl:

Najważniejszy rok Teatru Miejskiego, czyli Villqist na zakręcie.

I Ranking Aktorów Wielkiego Miasta

Wywiad z Dorotą Lulką, recenzja jej płyty i konkurs ( płyta "Piaf" z autografem !)

Spotkanie z Krzysztofem Warlikowskim i wiele innych !

Rozmówcy:

PM: Piotr Michalski
GW: Grzegorz Wolf
*: Piotr Wyszomirski

* Piotrze, 3 określenia Grzegorza
PM: Dziki, fajny, kochany.
* Grzegorzu, to samo o Piotrze.
GW: Opiekuńczy, rozkoszny, przyjacielski.
* Najlepszy piłkarz
GW: Wayne Rooney
PM: John Terry
* Najlepszy bramkarz
PM: Edwin van der Sar
GW: Peter Schmeichel
* Najciekawszy mecz footbolowy, ever
GW: Manchester United - Bayern Monachium, 1999
PM: Manchester United - Bayern Monachium, 1999
* To kto strzelił bramki dla MU?
GW i PM: Ole Gunnar Solskjaer i Teddy Sheringham
* Czego żałujesz?
GW: Niczego.
PM: Niczego.
* Imponuje mi…
PM: John Terry.
GW: Moja matka, nieboszczka
* Śpiewać czy tańczyć?
GW: Śpiewać.
PM: Z dwojga zÅ‚ego – Å›piewać.
* Misja czy zawód?
PM: Najpierw zawód, potem misja. Zawód na co dzień, a misja od czasu do czasu.
GW: Misja
* Kontestator czy konformista?
GW: No pewnie, że kontestator.
PM: Coraz częściej konformista.
* Skok wzwyż czy w dal?
PM: W dal.
GW: Wzwyż.
* Bokserki czy stringi?
GW: Stringi.
PM: Nic.
* Brigitte Bardot czu Audrey Hepburn?
PM: Moja żona. Brigitte Bardot.
GW: BB
* Angelina Jollie czy Monica Bellucci?
GW: Nie znam.
PM: Monica Bellucci
* Mój teatr to…
PM: Moje życie.
GW: Moje rozterki, czyli życie.
* Moje Hollywood…
GW: To jest daleko.
PM: Bema 26.
* Sztuka, w której chciałbym zagrać.
PM: Wydaje mi się, że nad tą sztuką pracuję w tej chwili. To jest moja sztuka życia.
GW: Nie wiem.
* Z kim chciałbym zagrać i dlaczego?
GW: Nie wiem.
PM: Mam ich !!! Moich idoli, ludzi, których bardzo cenię, to lista jest bardzo długa. To jest Janusz Gajos, Jan Frycz, Małgosia Hajewska, Michał Żebrowski.
* Najlepsza dotychczasowa rola.
PM: Nie mnie to oceniać.
GW: Dawno temu to było.
* Jak smakuje sukces?
GW: Nie wiem, nie mam pojęcia. Jak przyjdzie, to powiem.
PM: Fajnie, jest smaczny.
* Jak pachnie porażka?
PM: Åšmierdzi.
GW: Ja już ten smród wywietrzyłem i zapomniałem.
* Moja duma to…
GW: Mój dzieciak, moja żona.
PM: Moja rodzina, moi przyjaciele, którzy mnie zaszczycaja przyjaźnią i pozwalają być moimi przyjaciółmi.
* Mój najwiÄ™kszy kompleks…
PM: Ja ich tam za dużo nie mam, ale parę mam, ale żeby tam największy. Największego nie mam, jak każdy.
GW: Moja zmora (papierosy), nie kompleks.
* Mój najwiÄ™kszy koszmar…
GW: O kurde, to jest gadka na dłużej, nie będę się wyzwierzać.
PM: Nie będę oryginalny. Są pewnego rodzaju sny, które spędzają sen z powiek. To są koszmarne sny i niekoniecznie dotyczą zawodu. Diabeł mi się śni.
* Podajcie w skali od 1-10, ile dla was znaczÄ…:
* Odwaga
PM: 8
GW: 9
* Uczciwość
GW: 10
PM: 10
* PieniÄ…dze
PM: 9
GW: 5
* Seks
PM: 8
GW: 8
* Przyjaźń
PM: 10
GW: 8
* Religia
GW: 10
PM: 10
* Komu nie podam ręki?
PM: Podam.
GW: Podam, pewnie, że podam.
* Czas wolny spÄ™dzam…
GW: Najczęściej z rodziną.
PM: Prowadząc samochód.
* Moja muzyka
PM: Dobra muzyka rockowa. Ostatnio coraz częściej klasyczna.
GW: Jak wyżej.
* Trzy składniki wykwintnej kolacji
GW: Czyste talerze, flaszka, no i, kurczę, jakaś taśma grająca.
PM: Jest takich kilka adresów, np. w Warszawie ul. Przyjaźni 13, w Poznaniu ul. Piątkowska 39, w Sopocie Kolberga 18a. To są moje składniki. No, i w Sopocie, ul. Pułaskiego 10b.
* Koniak czy whisky?
PM: Whisky.
GW: I to, i to.

Ucho Gdynia Gazeta Świętojańska

Wywiad z Piotrem Michalskim i Grzegorzem Wolfem 1/2 . JeÅ›li masz kÅ‚opoty z „odpaleniem” filmu, wejdź tutaj

* Kolacja przy świecach czy szalony, taneczny wieczór?
GW: Kolacja przy świecach.
PM: Zdecydowanie kolacja przy świecach.
* Trzy życzenia do złotej rybki.
PM: Zdrowy, uśmiechnięty, szczęśliwy.
GW: Zdrowy, wyluzowany, wakacje na południu Europy, 30 stopni ciepła, totalny luz.
* CeniÄ™ w Piotrze…
GW: Uczciwość, opiekuńczość, niegłupie koleżeństwo, przyjaźń. Znamy się 20 lat.
* Czego zazdrościsz Grzegorzowi?
PM: Ostatniego filmu.
GW do PM: Ja ci niczego nie zazdroszczÄ™. Jestem z tobÄ…, kochanie .

* Określcie kilkoma słowami swoje samopoczucie.
GW: Jestem trochę wykończony, ale wiem, że to nie koniec, dopiero początek, ale to jest rodzaj zmęczenia, które życzę każdemu, kto kocha i szanuje swoją pracę.
PM: Teraz? Mam alergię i swędzi mnie oko. Wynika to ze zmęczenia i teatralnego brudu. Tak, zmęczenie, fajne zmęczenie, poczucie fajnej roboty i fajnego bycia w tym, co w tej chwili robię, a za chwilę zacznę.
* Dlaczego będzie warto pójść na tę sztukę?
GW: Tak sądzę, że będzie cholernie autentyczna, będzie posiadała te składniki teatralności, które są tak zwaną antyteatralnością, są pewną spontanicznością. To są założenia. Jeżeli tak będzie, to właśnie dlatego. Jesteśmy w trakcie budowania tego wszystkiego i zakładam, że tak będzie, czyli żadnego kostiumu, żadnego podniesienia, żadnego rezonerstwa. Jesteśmy ludźmi z ludzi, jesteśmy z krwi i kości. To może być każdy.
PM: Spektakl zrobiony z gwoździa i sznurka. Spektakl, który może zagrać na co dzieÅ„ każde dziecko, w każdym mieszkaniu, każdego czÅ‚owieka, który bierze dwa patyki i udaje caÅ‚y Å›wiat, gra caÅ‚y Å›wiat, jest caÅ‚ym Å›wiatem. Mimo tej ubogiej formy, niekoniecznie z oszczÄ™dnoÅ›ci materialnych, duża prawda o każdym z nas, przeróżne stany czÅ‚owieka dzisiejszego, sprzed 200 lat, 100, dwóch godzin i za 5 dni. Od euforii poprzez totalne zaÅ‚amanie, do jakiejÅ› mimo wszystko nadziei. MyÅ›lÄ™, że tam bÄ™dzie wszystko, bÄ™dzie to zabawne, wzruszajÄ…ce, Å›mieszne, straszne i bardzo, bardzo mÄ…dre. Jest tylko aktor, nie ma Å›wietlówek w dupie. Taka prawdziwa robota. Warto na te półtorej, dwie, pięć godzin wstrzymać oddech. Mam nadziejÄ™, że do tego paÅ„stwa doprowadzimy, skromne życzenia, ale…
* A jak nie?
PM: Nie ma innej możliwości. Za dożo roboty w to wkładamy, indywidualnej i ze Zbyszkiem, we trzech, żeby to się nie udało. To się musi udać. Bardzo byśmy chcieli.
GW: Taka robota o przyjaźni. JeÅ›li ktoÅ› lubi „Billy Elliota” lub „GoÅ‚o i wesoÅ‚o”, to może siÄ™ odnaleźć w tej formie, która bÄ™dzie proponowana. Tak myÅ›lÄ™.
PM: IdÄ…c po filmie, to troszeczkÄ™ „Stracha na wróble”, „Nocnego kowboja”, itd., itd…
* Czyli będzie striptiz?
PM: Kto wie, do tego momentu jeszcze nie doszliśmy, ale trochę czasu zostało, może i będzie striptiz.
GW: Tańce, hulanki, swawole.
PM: Będziemy tańczyć. O, warto dlatego przyjść, będziemy tańczyć. True, irish dance.
* Åšcigacie siÄ™ w tych rolach?
PM: Nie mamy szans się ścigać, gdybyśmy chcieli się ścigać, już mogłaby być premiera.
GW: Już byłoby pozamiatane, szukamy tych ludzi.
* Gdybyście chcieli powiedzieć do kamery coś, na co mieliście ochotę, ale tego nie powiedzieliście.
PM: Strasznie brakuje mi odrzucenia anonimowości u państwa, którzy piszecie różne opinie, oczywiście zwłaszcza te bolesne, ale nawet te pochlebne. Mam taką prośbę do braci dziennikarzy, czwartej władzy, więcej uczciwości i rzetelności, kurwa jego mać.
GW: Grubo pojechane. Słuchajcie, wszystkiego dobrego, zdrowia, szczęścia, pomyślności. I uważajcie na policję, radary i tam różne. Nowy na Wielkopolskiej stoi. Uważajcie, jak z górki jedziecie. I nie jeździć mi po pijaku.
PM: I na miłość boską czytać, czytać, więcej czytać. Wszyscy. Ok.? Dzięki.
GW: Dzięki.
* Dzięki wielkie.

Ucho Gdynia Gazeta Świętojańska

Wywiad z Piotrem Michalskim i Grzegorzem Wolfem 2/2 . JeÅ›li masz kÅ‚opoty z „odpaleniem” filmu, wejdź tutaj

 Gdynia Gazeta Świętojańska

Marie Jones

Kamienie w kieszeniach (Stones in his pockets)
Tłumaczenie: Anna Wołek i Krystyna Podleska

Reżyseria: Zbigniew Brzoza

Scenografia: Grzegorz Małecki

Co jest w stanie wstrząsnąć społeczeństwem małej, irlandzkiej wioski? Czy przyjazd ekipy filmowej prosto z Hollywood, śmierć młodego mieszkańca, znajomość z gwiazdą filmową, a może świadomość, że jest się nikim?
I co musi siÄ™ wydarzyć, by „wielka, czarna dziura nicoÅ›ci” przeobraziÅ‚a siÄ™ nowe możliwoÅ›ci i szansÄ™ na bycie gwiazdÄ…, choć do tej pory byÅ‚o siÄ™ jedynie niewiele nieznaczÄ…cym statystÄ……

Tragikomedia irlandzkiej dramatopisarki, Marie Jones, opowiada o dwóch Å›wiatach, z których jeden jest peÅ‚en możliwoÅ›ci, blichtru i …faÅ‚szu, a drugi to skÄ…pana w beznadziei mieszkaÅ„ców maÅ‚a wieÅ› w Irlandii, osnuta niespeÅ‚nionymi marzeniami, dążeniami i … prawdÄ….

Występują:

Charlie - Piotr Michalski

Jack - Grzegorz Wolf

Charlie i Jake grajÄ… wszystkie postaci w sztuce:

Simon – pierwszy reżyser, ambitny DubliÅ„czyk
Aisling – trzeci reżyser, mÅ‚oda, Å‚adna chce zrobić wrażenie na przeÅ‚ożonych, z pogardÄ… dla reszty
Mickey – mieszkaniec okolicy, okoÅ‚o 70 lat,
Clem – reżyser, Anglik, spokojny, bez specjalnego zainteresowania lokalnym Å›rodowiskiem, bo go nie rozumie
Sean – mÅ‚ody chÅ‚opak z okolicy
Fin – mÅ‚ody chÅ‚opak z okolicy, przyjaciel Sean
Caroline Giovanni – amerykaÅ„ska gwiazda filmowa
John – korepetytor jÄ™zykowy
Ojciec Gerard – ksiÄ…dz, nauczyciel w lokalnej szkole
Dave – czÅ‚onek ekipy filmowej
Jock Campbell – ochroniarz Caroline

 Gdynia Gazeta Świętojańska

Piotr Michalski. Foto: Joanna Siercha

 Gdynia Gazeta Świętojańska

Grzegorz Wolf. Foto: Joanna Siercha


Więcej o teatrze, operze, muzyce poważnej i filmie

Udostępnij

Autor

obrazek

Piotr Wyszomirski

Każdy ma swoje Indie gdzie indziej

Dodaj komentarz



Regulamin komentowania

Komentarze

  • Brawo Piotr (17.01.2010 r. 14.33.54)

    ktoś wreszcie sie odwazył powiedzieć troche prawdy o naszych "mediach".

  • bardzom (16.01.2010 r. 18.52.28)

    ciekaw, jak na dywaniku wypadną inni aktorzy? będziecie rozmawiać?

  • "grubo pojechane" (15.01.2010 r. 15.48.19)

    Zgadzam się z Michalskim. Można mieć bardzo wiele zastrzeżeń do obiektywizmu "krytyków teatralnych". Niezauważenie "Procesu" uważam za skandal. Ciekawe czy nagrody marszałka uwzględnią Teatr Miejski. Trzymam kciuki za dobry teatr, bez względu gdzie on jest: czy w Gdyni, czy w Gdańsku czy w Tczewie.

  • mniam (15.01.2010 r. 14.25.04)

    ale ciacha:)))

  • :) (15.01.2010 r. 13.39.03)

    bardzo lubię obu panów i mogę się doczekać na premierę. Tylko błagam: nie przekładajcie już !!!